Misja Inmarsat-5 F4 zakończona powodzeniem


Szósta tegoroczna misja SpaceX zakończyła się sukcesem. Rakieta Falcon 9 wystartowała 16 maja o godzinie 01:21 czasu polskiego (15 maja, 23:21 UTC) z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego. Po około 32 minutach dostarczyła na geosynchroniczną orbitę transferową (GTO) satelitę Inmarsat-5 F4. Teraz satelita o własnych siłach dotrze na orbitę geostacjonarną, gdzie po przejściu testów zostanie włączony do użytku.

Inmarsat-5 F4 jest czwartym satelitą tworzonej przez Inmarsat sieci Global Xpress (GX). Dostarcza ona usługi szybkiej transmisji danych na lądzie, morzu i w powietrzu. Korzystają z niej m.in. linie lotnicze Lufthansa, Singapore Airlines czy Air New Zealand, których pasażerowie mogą w czasie lotu łączyć się z Internetem. Innymi użytkownikami GX są agencje rządowe na całym świecie, przedsiębiorstwa transportu morskiego oraz właściciele prywatnych odrzutowców, dla których stały dostęp do szybkiej transmisji danych jest w dzisiejszych czasach koniecznością.

Był to jak dotychczas najcięższy satelita dostarczony przez SpaceX na GTO. W związku z dużą masą ładunku, przekraczającą 6000 kg, nie podjęto próby odzyskania pierwszego stopnia rakiety, który spadł do Oceanu Atlantyckiego.

Pełne nagranie ze startu można zobaczyć poniżej.


Autor: Mamuts

Start rakiety Falcon 9 z satelitą Inmarsat-5 F4 – 16 maja 2017


Na 16 maja 2017, na godzinę 01:20 czasu polskiego (15 maja, 23:20 UTC) z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego planowany jest start rakiety Falcon 9 z satelitą Inmarsat-5 F4. Okno startowe potrwa 50 minut. Nie będzie podejmowana próba lądowania pierwszego stopnia rakiety.

Transmisja na żywo ze startu dostępna będzie na kanale SpaceX na YouTube oraz w zakładce LIVE na naszej stronie.

Podczas szóstej tegorocznej misji SpaceX, rakieta Falcon 9 wyniesie zbudowanego przez Boeinga satelitę Inmarsat-5 F4 na geosynchroniczną orbitę transferową (GTO). Ważący około 6100 kg satelita będzie jak dotychczas najcięższym ładunkiem, jaki firma dostarczy na GTO. Ze względu na dużą masę ładunku, nie będzie podejmowana próba odzyskania pierwszego stopnia rakiety.

I-5 F4 odłączy się od drugiego stopnia rakiety około 32 minuty po starcie. Następnie satelita o własnych siłach dotrze na orbitę geostacjonarną. Później zostaną rozłożone panele słoneczne, których rozpiętość sięga ponad 40 m i rozpocznie się seria testów, po których satelita zostanie włączony do użytku.

Inmarsat-5 F4 jest czwartym satelitą tworzonej przez Inmarsat sieci Global Xpress (GX). Dostarcza ona usługi szybkiej transmisji danych na lądzie, morzu i w powietrzu. Korzystają z niej m.in. linie lotnicze Lufthansa, Singapore Airlines czy Air New Zealand, których pasażerowie mogą w czasie lotu łączyć się z Internetem. Innymi użytkownikami GX są agencje rządowe na całym świecie, przedsiębiorstwa transportu morskiego oraz właściciele prywatnych odrzutowców, dla których stały dostęp do szybkiej transmisji danych jest w dzisiejszych czasach koniecznością.

Test statyczny przed misją odbył się w czwartek, 11 maja. Rakieta została ustawiona na platformie LC-39A i zatankowana, po czym silniki pierwszego stopnia zostały uruchomione na około 3 sekundy. Następnie paliwo ze zbiorników zostało spuszczone, a rakieta wróciła do hangaru, gdzie zainstalowano na niej satelitę, którego ma dostarczyć na orbitę. Satelita dotarł na Cape Canaveral 25 kwietnia, gdzie przeszedł ostatnie testy i został zatankowany, a następnie zamknięty w osłonie aerodynamicznej, która będzie go chronić podczas startu.

Obecnie pogoda daje 80% szans na start w wyznaczonym terminie. Jedyną przeszkodą mogą być występujące w pobliżu platformy startowej chmury kłębiaste mogące powodować zamarzanie oraz kowadła chmurowe, które związane są z powstawaniem burz. W przypadku przełożenia startu o 24 godziny dodatkowym problemem mogą okazać się wiatry przekraczające 56 km/h w okolicach platformy startowej.


Źródła:

Autor: Mamuts

SpaceX przetestowało środkowy człon Falcona Heavy


W zeszłym tygodniu SpaceX przeprowadziło w McGregor w Teksasie pierwszy test środkowego członu rakiety Falcon Heavy. To ważny krok w kierunku planowanego na koniec lata startu tej najpotężniejszej od czasów Saturna V rakiety. Na początku kwietnia przetestowano jeden z bocznych boosterów Falcon Heavy, który w maju 2016 roku posłużył, jako pierwszy stopień Falcona 9, do wyniesienia na orbitę satelity Thaicom-8, a później wylądował na pokładzie statku Of Course I Still Love You. Następnie został on przystosowany do bycia wykorzystywanym właśnie jako jeden z bocznych boosterów Falcona Heavy. Jako drugi z nich również posłuży używany pierwszy stopień Falcona 9. Wystartował on z  kapsułą Dragon podczas misji CRS-9 w lipcu 2016 roku, a następnie wylądował na LZ-1. Środkowy człon jest nowy, ze względu na znaczne różnice konstrukcyjne w porównaniu do bocznych.
Zanim nastąpi start Falcona Heavy, konieczne jest przystosowanie platformy startowej LC-39A do obsługi nowej rakiety. Wcześniej SpaceX musi odbudować znajdującą się na terenie Cape Canaveral Air Force Station platformę SLC-40, która została zniszczona w wyniku wybuchu we wrześniu 2016 roku, podczas testu statycznego przed misją Amos-6. Firma nie chce ryzykować startu nowej rakiety i możliwości pozostania bez platformy na wschodnim wybrzeżu. Dodatkowo modyfikacje platformy LC-39A, przystosowujące ją do obsługi dwóch bocznych boosterów Falcona Heavy, mają zająć dwa miesiące, co uniemożliwiłoby w tym czasie starty Falcona 9 na większość orbit.

Rakieta Falcon Heavy może być pierwszą rakietą, którą będzie można użyć ponownie w całości. W czasie telekonferencji po pierwszym ponownym locie Falcona 9, Elon Musk wspomniał, że SpaceX może spróbować lądowania drugim stopniem w czasie dziewiczego lotu Falcona Heavy. “Co najgorszego może się stać? Wybuchnie? I tak wybucha!”, powiedział Musk.

Pod koniec 2018 roku Falcon Heavy ma wynieść w kosmos załogową kapsułę Dragon 2, na której pokładzie znajdzie się dwóch pasażerów. Odbędą oni lot dookoła Księżyca. Będzie to pierwszy załogowy lot w pobliże Księżyca od czasu misji Apollo 17, która odbyła się w grudniu 1972 roku. Nie znamy tożsamości pasażerów, ale wiemy, że znają się, oraz płacą za swój lot, a nie są astronautami NASA czy SpaceX.

W 2020 roku przy użyciu rakiety Falcon Heavy SpaceX w ramach misji Red Dragon wyśle dwie kapsuły Dragon 2 na powierzchnię Marsa - jedną na początku, a drugą na końcu okna transferowego. Będą to najcięższe jak do tej pory ładunki, lądujące na powierzchni Czerwonej Planety. Firma współpracuje nad tą misją między innymi z NASA.

Autor: Haussbrandt

Podczas misji BulgariaSat-1 zostanie wykorzystany używany pierwszy stopień Falcona 9


Jak poinformowała firma BulgariaSat, operator satelity BulgariaSat-1, podczas misji, która ma się odbyć w czerwcu tego roku, planowane jest ponowne wykorzystanie sprawdzonego w locie pierwszego stopnia Falcona 9. Będzie to drugi raz, kiedy booster rakiety orbitalnej zostanie wykorzystany po raz kolejny. Dokładna data startu nie jest na razie znana.

Zbudowany przez SSL satelita BulgariaSat-1 to pierwszy komunikacyjny satelita Bułgarii, który posłuży mieszkańcom Bałkanów i innych regionów Europy. Będzie dostarczać głównie usługi telewizji satelitarnej. Jego wyniesienie na orbitę planowane jest na połowę czerwca 2017. Start odbędzie się z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego na Florydzie. Wyniesienie satelity na szczycie rakiety Falcon 9 zostało zakontraktowane w 2014 roku. Satelita wejdzie do użytku około 30 dni po starcie.

Operator satelity poinformował, że zdecydowano się na użycie sprawdzonego w locie pierwszego stopnia rakiety. Do tego celu zostanie użyty booster, który w styczniu bieżącego roku wyniósł na orbitę 10 satelitów Iridium NEXT. Po starcie z Vandenberg Air Force Base i separacji drugiego stopnia, pierwszy człon rakiety wylądował na statku Just Read The Instructions na Oceanie Spokojnym. Było to pierwsze udane lądowanie boostera po starcie z zachodniego wybrzeża.

Maxim Zayakov, dyrektor firmy BulgariaSat, powiedział w oświadczeniu, że wielokrotne użycie rakiet to technologiczny przełom, który pozwoli mniejszym krajom i przedsiębiorstwom na wynoszenie swoich satelitów w kosmos. Nie zdradził jednak, czy firma otrzymała jakąś zniżkę na tę misję. Spekuluje się, że start został przyspieszony właśnie ze względu na chęć wykorzystania używanego pierwszego stopnia rakiety.

BulgariaSat-1 to kolejna misja, podczas której pierwszy stopień rakiety orbitalnej zostanie wykorzystany ponownie. Pierwszą była misja z satelitą SES-10 w marcu bieżącego roku. Wtedy został użyty pierwszy człon, który w kwietniu 2016 jako pierwszy bezpiecznie wylądował na pływającej platformie Of Course I Still Love You na Oceanie Atlantyckim podczas misji CRS-8. Po wyniesieniu satelity SES-10 na orbitę, booster ponownie wylądował na tym samym statku.


Autorzy: Mamuts, Elthiryel

Najbliższe plany SpaceX – maj 2017


Po tym jak powodzeniem zakończyła się misja NROL-76, podczas której rakieta Falcon 9 wyniosła na orbitę ładunek dla Narodowego Biura Rozpoznania (National Reconnaissance Office - NRO), a pierwszy stopień bezpiecznie wylądował, SpaceX planuje przyspieszenie tempa wystrzeliwania rakiet, aby sprostać oczekiwaniom swoich klientów.

Już za niecałe dwa tygodnie, 16 maja o godzinie 01:20 czasu polskiego (15 maja, 23:20 UTC), z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznego imienia Johna F. Kennedy’ego wystartować ma Falcon 9 z czwartym satelitą z serii Inmarsat-5, który zostanie wyniesiony na geosynchroniczną orbitę transferową (GTO). Należy on do sieci satelitów mającej zapewniać szybki dostęp do Internetu na całym świecie. Na 11 maja przewidziany jest test statyczny rakiety na platformie startowej. Ze względu na dużą masę satelity (6070 kg), praktycznie pewne jest, że pierwszy stopień Falcona 9 nie podejmie próby lądowania. Będzie to szesnasty satelita wyniesiony przez SpaceX na GTO.

Kolejnym majowym startem ma być planowana na 31 maja misja CRS-11, również z platformy LC-39A. Falcon 9 wyniesie na niską orbitę okołoziemską (LEO) statek transportowy Dragon, który dostarczy zapasy oraz sprzęt do eksperymentów naukowych na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Ładunek mają stanowić m.in. NICER, urządzenie do badania gwiazd neutronowych, demonstrator technologii ROSA, której celem jest stworzenie wytrzymałych paneli słonecznych które można ciasno upakować podczas startu, oraz MUSES, platforma do prowadzenia obserwacji Ziemi z kosmosu. Będzie to bardzo znacząca misja dla SpaceX, ponieważ po raz pierwszy statek kosmiczny Dragon, który był już w kosmosie, zostanie wykorzystany do ponownego lotu. Pierwszy stopień był testowany w ośrodku SpaceX w McGregor (Teksas) pod koniec marca i obecnie jest już na Florydzie, gdzie oczekuje na start. Po separacji drugiego stopnia planowane jest lądowanie boostera na platformie LZ-1 na Przylądku Canaveral.


Na czerwiec firma planuje co najmniej trzy starty – jeden z zachodniego wybrzeża i dwa ze wschodniego. W pierwszej połowie miesiąca powinien odbyć się start Falcona 9 z satelitą BulgariaSat-1 z platformy startowej LC-39A. Satelita, zbudowany przez przedsiębiorstwo SSL, będzie dostarczać usługi telewizji satelitarnej i transmisji danych mieszkańcom Bałkanów. 2 maja w Arizonie, podczas transportu do ośrodka testowego w McGregor w Teksasie, został zauważony pierwszy stopień Falcona 9, który prawdopodobnie wyniesie na orbitę tego satelitę. [Dodano 5 maja 2017, 12:50: Pojawiły się informacje, że w czasie tej misji zostanie wykorzystany używany pierwszy stopień Falcona 9, w związku z czym booster widziany w Arizonie prawdopodobnie posłuży do wyniesienia satelity Intelsat 35e.] Podczas tej misji pierwszy człon rakiety powinien wylądować na statku Of Course I Still Love You na Oceanie Atlantyckim.

Kolejnym startem, również z tej platformy startowej, będzie misja Intelsat 35e. Zbudowany przez Boeinga satelita będzie służyć mieszkańcom Karaibów, krajów śródziemnomorskich, Europy i Ameryki Północnej. Ze względu na dużą masę ładunku (ok. 6000 kg), niemal na pewno podczas tej misji nie będzie podejmowana próba odzyskania pierwszego stopnia rakiety. Dokładna data startu nie jest na razie znana.

Znamy natomiast datę najbliższego startu Falcona 9 z zachodniego wybrzeża. Podczas misji Iridium NEXT-2 rakieta wyniesie na niską orbitę okołoziemską 10 satelitów firmy Iridium, zbudowanych przez Thales Alenia Space. Staną się one częścią globalnej konstelacji satelitów telekomunikacyjnych nowej generacji. Start planowany jest na 29 czerwca, na godzinę 22:02 czasu polskiego (20:02 UTC) z platformy startowej SLC-4E w Vandenberg Air Force Base. Misja z pierwszymi dziesięcioma satelitami Iridium NEXT odbyła się 14 stycznia bieżącego roku. Wtedy też pierwszy stopień rakiety po raz pierwszy bezpiecznie wylądował na statku Just Read The Instructions na Oceanie Spokojnym, po wyniesieniu satelity z zachodniego wybrzeża. Można się spodziewać, że i tym razem zostanie podjęta próba odzyskania boostera przez lądowanie na pływającej platformie na oceanie.

Obecnie trwają również testy boosterów rakiety Falcon Heavy. W McGregor środkowy człon rakiety przygotowywany jest do pełnego testu, polegającego na odpaleniu wszystkich dziewięciu silników Merlin na czas odpowiadający ich pracy podczas prawdziwej misji. Na początku kwietnia testowany był boczny człon rakiety, który w maju 2016 posłużył do wyniesienia na orbitę satelity Thaicom-8. Teraz zostanie on ponownie wykorzystany jako część Falcona Heavy. Jako drugi boczny booster również posłuży używany pierwszy stopień Falcona 9, jednak na razie nie wiadomo, z której misji. Środkowy człon jest nowy, ze względu na znaczne różnice konstrukcyjne w porównaniu do bocznych.

Start tej potężnej rakiety z platformy LC-39A planowany jest obecnie na koniec lata bieżącego roku. Zanim to jednak nastąpi, konieczne jest przystosowanie LC-39A do nowej rakiety i odbudowa platformy SLC-40 na Cape Canaveral po wrześniowym wybuchu Falcona 9 w czasie tankowania przed testem statycznym. Po ponownym uruchomieniu SLC-40, platforma LC-39A zostanie wyłączona z użytku na około dwa miesiące. W tym czasie zainstalowany zostanie sprzęt konieczny do obsługi dwóch bocznych członów Falcona Heavy. Firma nie chce ryzykować startu FH z nowej platformy, zanim nie zakończy się odbudowa starej.


Źródła:

Autorzy: Elthiryel, Mamuts

Misja NROL-76 zakończona powodzeniem


SpaceX przeprowadziło kolejną udaną misję. 1 maja 2017 rakieta Falcon 9 wyniosła na orbitę satelitę NROL-76 dla Narodowego Biura Rozpoznania (National Reconnaissance Office – NRO). Start odbył się o godzinie 13:15 czasu polskiego (11:15 UTC) z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego na Florydzie.

Początkowo start był planowany na godzinę 13:00 czasu polskiego (11:00 UTC) 30 kwietnia, jednak na około dwie godziny przed startem został on przesunięty o 15 minut. Następnie, na 52 sekundy przed startem odliczanie zostało wstrzymane. Problemem okazał się czujnik w pierwszym stopniu rakiety. W związku z tym start przesunięto o 24 godziny, a wadliwy czujnik został w tym czasie wymieniony. 1 maja godzina startu po raz kolejny została przesunięta o 15 minut, na 13:15 czasu polskiego (11:15 UTC).

Ze względu na charakter misji, masa ładunku i jego orbita docelowa nie jest jawna. Biorąc jednak pod uwagę lądowanie pierwszego stopnia rakiety na Landing Zone 1, można się domyślać, że był to stosunkowo lekki satelita lecący na niską orbitę okołoziemską lub orbitę Mołnia. Jako że ładunek był tajny, transmisja ze startu została przerwana tuż po odrzuceniu osłon aerodynamicznych satelity.

Dalsza część transmisji skupiona była na powrocie boostera na Ziemię. Tuż po separacji stopni uruchomiono trzy silniki pierwszego stopnia w celu jego odwrócenia i skierowania w stronę miejsca lądowania. Nieco ponad 7 minut po starcie trzy silniki pierwszego stopnia ponownie zostały odpalone w celu jego spowolnienia podczas wchodzenia w atmosferę. Następnie, po około dwóch minutach nastąpiło odpalenie środkowego silnika, mające wyhamować rakietę do zera i umożliwić bezpieczne lądowanie. Nogi zostały rozłożone około 10 sekund przed przyziemieniem. Było to dziesiąte udane lądowanie pierwszego stopnia Falcona 9 i czwarte na lądzie.


Pełne nagranie ze startu i lądowania można zobaczyć poniżej.


Autor: Mamuts

[Aktualizacja] Start rakiety Falcon 9 z satelitą NROL-76 – 1 maja 2017


Aktualizacja: Ze względu na problemy z czujnikiem w pierwszym stopniu rakiety, start został przesunięty o 24 h. Nowa data startu to 1 maja 2017, 13:00 czasu polskiego (11:00 UTC). Jeśli chodzi o długość okna startowego to nic się nie zmieniło. Potrwa ono 120 minut.

Na 30 kwietnia 2017, na godzinę 13:00 czasu polskiego (11:00 UTC), z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego planowany jest start rakiety Falcon 9 z satelitą NROL-76. Okno startowe potrwa 120 minut. Po starcie planowane jest lądowanie pierwszego stopnia rakiety na Landing Zone 1.

Transmisja na żywo ze startu dostępna będzie na kanale SpaceX na YouTube oraz w zakładce Live na naszej stronie.


Piąta tegoroczna misja SpaceX będzie miała na celu wyniesienie na orbitę satelity NROL-76 dla Narodowego Biura Rozpoznania (National Reconnaissance Office – NRO). Ze względu na charakter misji, docelowa orbita jak i masa ładunku nie są jawne. Biorąc jednak pod uwagę planowany czas działania pierwszego stopnia rakiety jak i jego lądowanie na Landing Zone 1, można spodziewać się, że jest to stosunkowo lekki satelita lecący na orbitę Mołnia.

W maju 2016, w odpowiedzi na maila portalu SpaceNews.com, Loretta DeSio, rzecznik Narodowego Biura Rozpoznania, poinformowała, że SpaceX otrzymało kontrakt na wyniesienie satelity NROL-76 w 2017 roku. Stwierdziła również, że przewidują oni zawarcie kolejnych umów na wynoszenie satelitów przez tę firmę.


NROL-76 to druga misja SpaceX dla tej agencji wywiadowczej. Pierwszy raz firma wyniosła na orbitę ich dwa cubesaty (QbX 1 i QbX 2) w grudniu 2010, jako dodatkowy ładunek podczas misji COTS Demo Flight 1. Od tego czasu firma z Hawthorne nie wynosiła w kosmos satelitów agencji wywiadowczych.


W przeciwieństwie do komercyjnych startów, tym razem transmisja na żywo nie będzie zawierać widoków drugiego stopnia rakiety. Spowodowane jest to ściśle tajnym ładunkiem. NRO wymaga, aby podczas wszystkich misji z ich satelitami transmisja została przerwana w takim momencie, który nie pozwoli na podglądanie ładunku po odrzuceniu jego osłony. Jako że osłona ładunku Falcona 9 będzie odrzucona zaledwie 20 sekund po odpaleniu drugiego stopnia rakiety, podczas transmisji nie będzie pokazywany lot po wyłączeniu silników pierwszego stopnia. Inaczej jednak niż podczas startów innych rakiet, tutaj będziemy mogli śledzić pierwszy stopień rakiety podczas jego lądowania na Landing Zone 1 na Cape Canaveral. Będzie to czwarte lądowanie pierwszego stopnia Falcona 9 na tym lądowisku.


Test statyczny przed misją został przeprowadzony 25 kwietnia, kilka minut po godzinie 21:00 czasu polskiego. Silniki Falcona 9 zostały odpalone na około 3 sekundy. Niedługo potem firma potwierdziła na Twitterze, że test się odbył i misja jest na dobrej drodze do startu 30 kwietnia.


Obecnie pogoda daje 80% szans na start w wyznaczonym terminie. Głównym problemem mogą okazać się wiatry przekraczające prędkość 56 km/h w okolicy platformy startowej oraz chmury kłębiaste, wewnątrz których zdarzają się silne prądy wznoszące. To z kolei mogłoby doprowadzić do zniesienia rakiety z kursu lub jej uszkodzenia. W przypadku przełożenia startu o 24 h szanse spadają do 70%, a problemem może okazać się zbyt gruba, przekraczająca 1400 m warstwa chmur, powodująca zamarzanie.




Autor: Mamuts

Następca Hubble’a być może poleci Falconem Heavy


NASA poinformowała, że WFIRST (Wide Field Infrared Survey Telescope), najpotężniejszy teleskop kosmiczny w historii, następca teleskopu Hubble’a, będzie kosztował około 3,2 miliardy dolarów, a startu jego misji powinniśmy się spodziewać w okolicach 2025 roku.

Obserwatorium WFIRST zostanie umieszczone w punkcie libracyjnym L2. Jest to punkt w przestrzeni kosmicznej znajdujący się stale w półcieniu Ziemi, co czyni go dobrym miejscem do prowadzenia obserwacji planet zewnętrznych lub obszaru poza Układem Słonecznym. Znajduje się on 1,5 miliona kilometrów od Ziemi. W takim samym punkcie zostało umieszczone Kosmiczne Obserwatorium Herschela i Satelita Plancka. WFIRST będzie miał dwa kluczowe zadania. Po pierwsze pomoże naukowcom odkryć co kieruje ekspansją Wszechświata, a po drugie pomoże im znaleźć “drugą Ziemię” orbitującą dookoła innej gwiazdy.


Nowy teleskop będzie korzystał z jednego z dwóch otrzymanych od NRO (Narodowe Biuro Rozpoznania - amerykańska agencja wywiadowcza) luster. Te potężne zwierciadła powstały na zamówienie amerykańskiej agencji wywiadowczej i miały zostać użyte w teleskopach służących do szczegółowego fotografowania militarnych i strategicznych miejsc na całym świecie. Po zakończeniu programu, NRO zdecydowało się przekazać dwa pozostałe lustra agencji NASA. Każde z nich ma średnicę 2,4 metra, więc jest takich samych rozmiarów jak te zainstalowane w Teleskopie Hubble’a, jednak pole widzenia tych z NRO jest prawie 100 razy większe, co pozwoli stworzyć jeszcze bardziej dokładne obrazy niż ultragłębokie pole Hubble’a. Po zainstalowaniu niezbędnych detektorów i instrumentów, pomogą nam one poszerzyć naszą wiedzę o Wszechświecie.


Pierwotnie planowano budowę teleskopu ze zwierciadłem o połowę mniejszym niż te w WFIRST, co pozwoliłoby na umieszczenie go na orbicie geostacjonarnej za pomocą rakiety Atlas V. Większy teleskop i większa odległość od Ziemi oznaczają, że agencja będzie musiała zdecydować się na rakietę zdecydowanie potężniejszą od Atlasa. W związku z tym, WFIRST zostanie umieszczony w punkcie libracyjnym L2 najprawdopodobniej za pomocą Falcona Heavy lub Delty IV Heavy.



Autorzy: OCISLY, Haussbrandt, Nicniezgrublem

Tłumaczenie konferencji prasowej po misji SES-10


31 marca, po udanym starcie rakiety Falcon 9 z misją SES-10, podczas którego po raz pierwszy w historii wykorzystany został używany pierwszy stopień rakiety klasy orbitalnej, odbyła się konferencja prasowa z udziałem Elona Muska i Martina Halliwella.

Udany start i lądowanie podczas misji SES-10


31 marca 2017 rakieta Falcon 9 wyniosła na orbitę satelitę SES-10. Start odbył się z platformy LC-39A w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego na Florydzie. W rakiecie wykorzystany został pierwszy stopień, który w kwietniu 2016 został użyty podczas misji CRS-8. Wtedy to udało się wylądować nim na statku Of Course I Still Love You na Oceanie Atlantyckim. Misja SES-10 dowiodła, że możliwe jest powtórzenie tego wyczynu. Główny cel misji, czyli dostarczenie satelity na orbitę, został osiągnięty w stu procentach. Satelita odłączył się od drugiego stopnia rakiety nieco ponad 32 minuty po starcie.

Dodatkowym elementem misji było lądowanie pierwszego stopnia rakiety na statku OCISLY na Oceanie Atlantyckim. W rakiecie wykorzystano booster, który wcześniej posłużył do wyniesienia na orbitę statku Dragon z zapasami dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej podczas misji CRS-8 w kwietniu 2016. Wtedy po raz pierwszy udało się wylądować pierwszym stopniem na statku. W czasie dzisiejszej misji wykorzystano go ponownie i niecałe 9 minut po starcie drugi raz wylądował na tym samym statku. Było to dziewiąte udane lądowanie rakiet SpaceX. Wielokrotne wykorzystywanie pierwszych stopni rakiet orbitalnych pozwoli na znaczącą obniżkę kosztów wynoszenia ładunków w kosmos.

Podczas wchodzenia pierwszego stopnia w ziemską atmosferę można było zobaczyć palącą się lotkę sterową, służącą do manewrowania boosterem. Nie przeszkodziło to jednak w bezpiecznym powrocie rakiety na Ziemię.


Zbudowany przez Airbus Defence and Space satelita SES-10 o masie niecałych 5300 kg, został umieszczony na geosynchronicznej orbicie transferowej. Teraz przy pomocy własnego napędu dotrze na orbitę geostacjonarną. Zastąpi on satelity AMC-3 i AMC-4, wyniesione w kosmos odpowiednio w 1997 i 1999 roku. Posłuży mieszkańcom Meksyku, Karaibów, Ameryki Centralnej i Południowej. Jego żywotność przewidziana jest na 15 lat.

W czasie transmisji, po udanym lądowaniu, wyemitowana została wypowiedź Elona Muska: "Dziś był niesamowity dzień - pierwszy ponowny lot boostera orbitalnego. Wykonał on swoją misję idealnie: wypuścił drugi stopień, wrócił i wylądował na samym środku statku. Jest to niesamowity dzień dla podboju kosmosu, dla przemysłu kosmicznego. Oznacza to, że możliwy jest lot i ponowny start boostera orbitalnego, który jest najdroższą częścią rakiety. W ostatecznym rozrachunku będzie to oznaczać ogromną rewolucję w lotach kosmicznych - jest to różnica jak pomiędzy wyrzucaniem samolotu po każdym locie, a wielokrotnym używaniem go. 15 lat zajęło osiągnięcie tego celu - dużo czasu, dużo trudnych kroków spotkało nas na tej drodze, ale jestem po prostu niezwykle dumny z zespołu SpaceX, że byli w stanie osiągnąć ten niesamowity kamień milowy w historii podboju kosmosu. Brak mi słów, jest to naprawdę wielki dzień nie tylko dla SpaceX, ale dla przemysłu kosmicznego jako całości. Udało się potwierdzić coś, co wielu uważało za niemożliwe. Dziękuję."

Pełne nagranie ze startu można zobaczyć poniżej.


Autor: Mamuts, Smyl, Elthiryel