Wahadłowiec X-37B umieszczony na orbicie


SpaceX przeprowadziło udany start Falcona 9 z misją OTV-5. Rakieta wystartowała z historycznej platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego 7 września, o godzinie 16:00 czasu polskiego (14:00 UTC). Pierwszy stopień rakiety wylądował na LZ-1. Był to trzynasty start SpaceX w tym roku.


Tym razem na szczycie rakiety znalazł się wahadłowiec X-37B. Ten autonomiczny, bezzałogowy samolot kosmiczny został zbudowany przez firmę Boeing na potrzeby Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Powstały dwa egzemplarze X-37B, które dotychczas brały udział w czterech misjach. Wszystkie były przeprowadzone przy pomocy rakiety Atlas V firmy United Launch Alliance. OTV-5 jest więc pierwszą misją tego wahadłowca, która została przyznana innej firmie. Pomimo tajnego celu misji, wiadomo, że na pokładzie znalazło się miejsce dla kilku cubesatów oraz eksperymentu ASETS-II. Więcej na temat wahadłowca oraz samej misji można przeczytać w artykule przedstartowym.

Podczas misji OTV-5 udało się po raz siódmy wylądować pierwszym stopniem rakiety Falcon 9 na lądzie. Niecałe trzy minuty po starcie, po odłączeniu się drugiego stopnia od pierwszego, odpalone zostały trzy silniki w pierwszym członie. Był to manewr boostback burn, polegający na odwróceniu rakiety i skierowaniu jej z powrotem w stronę lądu. Około cztery minuty później silniki zostały uruchomione ponownie, aby wykonać entry burn, pozwalający na spowolnienie rakiety podczas wchodzenia w atmosferę ziemską. Ostatnie odpalenie silnika, landing burn, miało miejsce nieco ponad 8 minut po starcie i trwało aż do zatrzymania się rakiety na platformie Landing Zone 1. Było to szesnaste udane lądowanie pierwszego stopnia rakiety Falcon 9.

Teraz zespół odpowiedzialny za zabezpieczenie rakiety po lądowaniu czeka trudny wyścig z czasem. Zbliżający się do Florydy huragan Irma, a wraz z nim silny wiatr, może mocno utrudnić prace związane z podniesieniem rakiety, demontażem nóg do lądowania i schowaniem jej do hangaru.

Pełne nagranie ze startu i lądowania można zobaczyć poniżej.


Autor: Mamuts

Start rakiety Falcon 9 z misją OTV-5 – 7 września 2017


Na 7 września 2017 SpaceX planuje wystrzelenie rakiety Falcon 9 z wahadłowcem X-37B. Dokładna godzina startu nie jest na razie znana. Z informacji dla lotnictwa (NOTAM) wynika, że okno startowe potrwa od godziny 15:50 do 20:55 czasu polskiego (13:50 – 18:55 UTC). Może się to jednak w każdej chwili zmienić. Start odbędzie się z historycznej platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego na Florydzie.

Transmisja na żywo ze startu będzie dostępna w zakładce LIVE na naszej stronie.

Trzynasta tegoroczna misja SpaceX, OTV-5, będzie polegać na wyniesieniu na orbitę bezzałogowego, autonomicznego samolotu kosmicznego X-37B. Ten zaprojektowany i wykonany przez firmę Boeing wahadłowiec, wyglądem przypominający promy kosmiczne używane przez NASA do 2011 roku, został zbudowany na potrzeby Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (U.S. Air Force). USAF ani SpaceX nie informuje, na jaką dokładnie orbitę zostanie wyniesiony ładunek. Biorąc jednak pod uwagę jego stosunkowo niską masę (około 5000 kg) i planowane lądowanie pierwszego stopnia rakiety na lądzie, można przypuszczać, że będzie to niska orbita okołoziemska.

Chociaż sam cel misji jest tajny, wiadomo, że na pokładzie statku znajdzie się kilka miniaturowych satelitów typu cubesat oraz eksperyment Advanced Structurally Embedded Thermal Spreader (ASETS-II). Celem ASETS jest przetestowanie w mikrograwitacji nowego rodzaju chłodnic, które mogą w przyszłości posłużyć do chłodzenia statków kosmicznych. Więcej na temat budowy i zasady działania można przeczytać tutaj.  

OTV-5 to pierwsza misja X-37B, która zostanie przeprowadzona przez SpaceX. Informację o przyznaniu tej misji podano w czerwcu bieżącego roku. Cztery dotychczasowe starty X-37B były przeprowadzone z użyciem rakiet Atlas V 501 firmy United Launch Alliance. Pierwsza misja, OTV-1 (Orbital Test Vehicle 1), wystartowała w kwietniu 2010 roku i trwała nieco ponad 224 dni. Kolejna, OTV-2, rozpoczęła się 5 marca 2011 roku i w jej trakcie pojazd spędził w przestrzeni kosmicznej ponad 468 dni. OTV-3, wyniesiony w kosmos w grudniu 2012 roku, przebywał na orbicie ponad 675 dni. Podczas tych trzech misji X-37B lądował w Vandenberg Air Force Base, w Kalifornii. Podczas ostatniej misji, OTV-4, która trwała od 20 maja 2015 roku do 7 maja 2017 roku, X-37B przebywał na orbicie przez, jak dotychczas, rekordowy okres, przekraczający 717 dni. Był to również pierwszy przypadek, kiedy wylądował on na Florydzie, a dokładniej na pasie startowym, który wcześniej służył do lądowania promów kosmicznych (Shuttle Landing Facility).

Test statyczny przed misją OTV-5 przeprowadzono 31 sierpnia. Rakieta została wytoczona na platformę startową LC-39A, zatankowana kerozyną i ciekłym tlenem, a następnie jej silniki zostały uruchomione na około 3 sekundy. Po tym paliwo zostało wypompowane, a rakieta wróciła do hangaru, gdzie zamocowano na jej szczycie ładunek, który wyniesie w kosmos. Test statyczny pozwala sprawdzić działanie wielu elementów rakiety oraz systemów naziemnych i daje czas na ewentualne usunięcie usterek przed dniem startu.

Podczas tej misji planowane jest lądowanie pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 na Landing Zone (LZ-1) na Cape Canaveral. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie to szesnaste udane lądowanie pierwszego członu rakiety firmy SpaceX i siódme na lądzie.

Obecnie prognoza pogody daje 50% szans na start w wyznaczonym terminie. Główną przeszkodą może okazać się zbyt gruba, przekraczająca 1400 m warstwa chmur oraz występowanie chmur kłębiastych w odległości mniejszej niż 19 km od platformy startowej. Oba te czynniki mogą powodować zamarzanie. W piątek, 8 września, dodatkowym problemem może być wiatr przekraczający prędkość 56 km/h. Wtedy też szanse na start spadną do 40%. Zarówno 7 jak i 8 września najlepsze warunki będą na początku okna startowego.



Autor: Mamuts

SpaceX wystrzeli satelitę Kacific-1


Firma Kacific Broadband Satellites Group z Singapuru podjęła decyzję, że SpaceX będzie firmą, która otrzyma zadanie wyniesienia na orbitę satelity telekomunikacyjnego Kacific-1, budowanego obecnie przez Boeinga. Kacific-1 zostanie wystrzelony w 2019 roku za pomocą Falcona 9, dwustopniowej rakiety orbitalnej, budowanej od podstaw z myślą o maksymalnej niezawodności i możliwości jej wielokrotnego wykorzystywania.

„SpaceX ma rozległą wizję, która do nas przemawia”, powiedział Christian Patouraux, dyrektor wykonawczy (CEO) firmy Kacific. „Nasza firma angażuje się w zmienianie sposobu w jaki ludzie myślą o przestrzeni kosmicznej i możliwościach które ona reprezentuje. Podpisanie umowy na start ze SpaceX to ważny krok w kierunku dostarczenia naszej własnej wizji. Nie możemy się doczekać aż zobaczymy satelitę Kacific-1 na szczycie rakiety Falcon 9 w 2019 roku”.

„SpaceX jest dumne, że może współpracować z Kacific nad kluczowym dla nich startem z ich pierwszym satelitą, Kacific-1”, powiedziała Gwynne Shotwell, prezydent i dyrektor operacyjny (COO) SpaceX. „Doceniamy ich wiarę w zaprezentowane przez nas możliwości i cieszymy się, że będziemy mogli wynieść ich satelitę na orbitę”.

W lutym 2017 roku Kacific złożył zamówienie w firmie Boeing na produkcję satelity Kacific-1. Będzie on oparty na sprawdzonej platformie Boeing 702 i jest zaprojektowany z myślą o zapewnieniu szerokopasmowej transmisji poprzez 57 wiązek w paśmie Ka. Osiągnie on największą moc sygnału w historii komercyjnych satelitów w regionie południowo-wschodniej Azji i Pacyfiku.

Wiązki są precyzyjnie dobrane, tak aby pokryć konkretne obszary zapotrzebowania na terenie dwudziestu krajów w regionie. Dzięki temu firmie udało się sprzedać miejsce już na ponad pięćdziesięciu z nich, z czego większość jest zarezerwowana w ponad 70 procentach. Czas działania satelity na orbicie przewidziany jest na co najmniej 15 lat.

Satelita ma być współdzielony z firmą SKY Perfect JSAT Corporation, która będzie z niego korzystała pod nazwą JCSAT-18. SpaceX umieściło już na orbicie dwie satelity tej firmy: JCSAT-14 w maju 2016 roku oraz JCSAT-16 w sierpniu 2016 roku.


Autor: Elthiryel

Ukończono budowę ramienia dostępu do załogowej kapsuły Dragon 2


SpaceX zakończyło budowę ramienia dostępu do załogowej kapsuły Dragon 2. Na zdjęciu widzimy, jak astronauci Bob Behnken i Eric Boe maszerują wewnątrz przygotowanej przez firmę konstrukcji, która zapewni osobom podróżującym na Międzynarodową Stację Kosmiczną dostęp do statku, znajdującego się na samym szczycie rakiety Falcon 9 na platformie startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego na Florydzie. Misje będą wykonywane w ramach programu komercyjnych lotów załogowych (Commercial Crew Program – CCP).

Instalacja ramienia na platformie startowej została zaplanowana na początek 2018 roku. Zostanie ono zamontowane około 21 metrów wyżej niż poprzednio używane ramię, które było wykorzystywane podczas misji wahadłowców. W ten sposób SpaceX kontynuuje modyfikację historycznej platformy startowej na własne potrzeby. Do tej pory usunięte zostało około 250 ton stali, stanowiącej konstrukcję dawnych elementów platformy. Obecnie trwa demontaż części platformy, która zapewniała dostęp do ładowni wahadłowców (Rotating Service Structure – RSS).

W tej chwili SpaceX używa platformy LC-39A do wynoszenia w kosmos ładunków przy pomocy rakiety Falcon 9, między innymi do zaopatrywania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej towarowym statkiem Dragon. Po raz pierwszy firma wykorzystała tę platformę w lutym bieżącego roku, podczas misji zaopatrzeniowej CRS-10. Modyfikacje i naprawy wykonywane przez SpaceX są niezbędne do przeprowadzenia zbliżającego się dziewiczego startu Falcona Heavy i lotów załogowych.

W ramach programu komercyjnych lotów załogowych, którego celem jest powrót do wysyłania ludzi w kosmos z terenu Stanów Zjednoczonych, NASA przyznała kontrakty firmom SpaceX i Boeing. Ta druga będzie korzystać z nowej kapsuły CST-100 Starliner, która będzie wynoszona w kosmos na szczycie rakiety Atlas V, której operatorem jest firma United Launch Alliance.

Źródło: NASA

Autorzy: OCISLY, Mamuts

Najbliższe plany SpaceX – wrzesień 2017


W najbliższym czasie szykuje się kilka ciekawych wydarzeń związanych z firmą SpaceX. Poza wrześniową misją z wahadłowcem X-37B, planowane jest też ponowne uruchomienie platformy startowej SLC-40 na Cape Canaveral, przystosowanie platformy LC-39A do startów Falcona Heavy, kolejny lot używanego boostera oraz konferencja IAC 2017, na której zostaną przedstawione udoskonalone plany kolonizacji Marsa.

Na wrzesień SpaceX planuje jedną misję – OTV-5. Rakieta Falcon 9 wyniesie na orbitę samolot kosmiczny X-37B. O przyznaniu tej misji firmie SpaceX poinformowała Heather Wilson z Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (USAF) w czerwcu bieżącego roku. X-37B to bezzałogowy, autonomiczny statek kosmiczny zaprojektowany i wykonany przez firmę Boeing na potrzeby Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Swoim wyglądem przypomina miniaturową wersję wahadłowców kosmicznych używanych przez NASA do 2011 roku. Powstały tylko dwa egzemplarze X-37B, które łącznie spędziły 2086 dni w kosmosie. Ostatni z nich niedawno zakończył misję po 718 dniach na orbicie. X-37B ma 8,8 metra długości, 2,9 metra wysokości i rozpiętość skrzydeł prawie 4,6 metra.

Jak zawsze, cel misji nie jest jawny. Znana jest jedynie data startu, ustalona obecnie na 7 września. Okno startowe zostanie podane później. Jest to prawdopodobnie celowe, aby innym państwom trudniej było przestawić swoje satelity szpiegowskie w ten sposób, żeby obserwować startujący wahadłowiec. Start odbędzie się z historycznej platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego na Florydzie. Podczas tej misji planowane jest lądowanie pierwszego stopnia rakiety na lądzie – na Landing Zone 1, na Cape Canaveral.

Będzie to prawdopodobnie ostatnia misja z platformy LC-39A przed jej kilkutygodniowym zamknięciem. Jest to konieczne, aby przystosować ją do startu nowej rakiety firmy – Falcona Heavy, którego dziewiczy lot zaplanowano na listopad tego roku. Po zamknięciu platformy 39A, starty zostaną wznowione na platformie SLC-40 na Cape Canaveral. Platforma ta została zniszczona we wrześniu 2016, kiedy to podczas przygotowań do testu statycznego rakieta Falcon 9 wraz z satelitą Amos-6 eksplodowała, uszkadzając praktycznie całą infrastrukturę naziemną wokół. Przez ostatni rok trwała odbudowa platformy i można się spodziewać, że w ciągu kilku najbliższych tygodni wróci do normalnego użytku.

Możliwe jest, że pierwszą misją z odbudowanej platformy startowej SLC-40 będzie misja z satelitą SES-11. Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta. Firma SES jako pierwsza zdecydowała się na użycie sprawdzonego w locie pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 podczas marcowej misji SES-10 (użyty został pierwszy człon rakiety z zeszłorocznej misji CRS-8). W sierpniu firma poinformowała, że jest gotowa na ponowne wykorzystanie używanego boostera. Tym razem prawdopodobnie zostanie użyty pierwszy stopień rakiety z misji CRS-10, podczas której wyniesiono na orbitę statek Dragon z zaopatrzeniem dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dokładna data startu nie jest na razie znana. Początkowo miał się odbyć pod koniec września, jednak obecnie planowany jest na październik. Będzie to trzeci raz, kiedy firma SpaceX ponownie wykorzysta booster rakiety. Drugą taką misją był lot z satelitą BulgariaSat-1, kiedy użyto pierwszego członu rakiety z misji Iridium-1.

Innym wrześniowym wydarzeniem będzie konferencja International Astronautical Congress (IAC) 2017 w Adelajdzie, w Australii. Całość potrwa od 25 do 29 września. Elon Musk wystąpi na scenie 29 września. Tematem jego przemówienia będzie kolonizacja Marsa. Jak zapowiedział w lipcu, postara się przedstawić ulepszony projekt rakiety i statku marsjańskiego, którego pierwszą wersję zaprezentował na zeszłorocznej konferencji.

Trwają również intensywne przygotowania do dziewiczego startu Falcona Heavy. Nowa rakieta, składająca się z trzech pierwszych stopni Falcona 9, ma po raz pierwszy wzbić się w powietrze w listopadzie. Obecnie w ośrodku testowym w McGregor, w Teksasie trwają testy bocznego członu, który wcześniej posłużył jako booster Falcona 9 podczas misji CRS-9. Po przeprowadzeniu testów, zostanie on przetransportowany z powrotem na Florydę, gdzie zostanie zintegrowany z dwoma pozostałymi i przygotowany do lotu.


Autor: Mamuts

Nowy ośrodek do testowania Dragona na Florydzie


Jak wynika z artykułu opublikowanego na stronie Florida Today, SpaceX otrzymało zezwolenie na budowę obiektu do modernizowania, naprawiania i testowania kapsuły Dragon na terenie platformy do lądowania LZ-1 (Landing Zone 1). Pozwoli on usprawnić proces przygotowywania statków do lotów.

Firma, razem z przedstawicielami Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (które są współwłaścicielem terenu) 31 lipca złożyła wniosek o pozwolenie na budowę infrastruktury odprowadzającej wodę deszczową. Według dokumentacji, nowy, tymczasowy ośrodek będzie służył do inspekcji, napraw i modernizacji kapsuł Dragon, które będą przygotowywane do lotu. W pobliżu zbudowane zostanie również stanowisko do testowania silników załogowego Dragona. Test będzie miał za zadanie sprawdzenie działania silników SuperDraco, które służą jako system ewakuacji kapsuły i ratowania astronautów w razie problemów z rakietą nośną na platformie startowej lub w czasie lotu.

Testy silników Dragona będą wyglądały podobnie, jak obecnie testowane są rakiety Falcon 9. Kapsuła zostanie zatankowana toksycznym paliwem hipergolicznym – tetratlenkiem diazotu oraz monometylohydrazyną, a następnie jej silniki zostaną odpalone na kilka sekund. Pozwoli to upewnić się, że wszystko działa poprawnie, aby w dniu startu być pewnym, że w razie konieczności można uratować załogę.

Całość powstanie na południowy zachód od Landing Zone 1, na którym dotychczas sześć razy udało się wylądować pierwszym stopniem rakiety Falcon 9. Nowy ośrodek będzie zajmował teren o powierzchni ponad trzydziestu tysięcy metrów kwadratowych. Na północ od obecnej platformy do lądowania budowana jest kolejna, nieco mniejsza. Jest to konieczne, aby podczas zbliżającego się dziewiczego lotu Falcona Heavy można było wylądować dwoma bocznymi boosterami na lądzie. Trzeci wyląduje na platformie Of Course I Still Love You na Oceanie Atlantyckim.

Dotychczas towarowe kapsuły Dragon lądowały w wodach Oceanu Spokojnego, skąd były transportowane drogą wodną do San Diego, w Kalifornii, a następnie do McGregor, w Teksasie. Można się spodziewać, że firma planuje w przyszłości lądowanie zarówno towarowych jak i załogowych statków w wodach Oceanu Atlantyckiego. Pozwoliłoby to na szybsze i łatwiejsze naprawianie, testowanie i ponowne przygotowywanie kapsuł do lotów. Zaoszczędziłoby to zarówno czas jak i pieniądze.

Nowa infrastruktura nie powinna mieć zbyt dużego negatywnego wpływu na okoliczne tereny. Najbardziej ucierpi na tym środowisko naturalne. Podczas budowania nowej platformy do lądowania oraz ośrodków do przygotowywania Dragona, konieczne będzie usunięcie ponad 90 tys. metrów kwadratowych siedlisk modrowronki zaroślowej, myszy, połoza wschodniego oraz żółwia norowego. Jeśli zostaną wprowadzone odpowiednie procedury, nie powinno być problemów związanych z toksycznym paliwem, którego używają silniki SuperDraco. Na całym przedsięwzięciu zyska lokalna ekonomia, w szczególności firmy zajmujące się projektowaniem i budową całego ośrodka oraz producenci materiałów budowlanych.


Autor: Mamuts

Satelita FormoSat-5 umieszczony na orbicie

Trzecia tegoroczna misja SpaceX z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych zakończyła się sukcesem. Rakieta Falcon 9 wyniosła na orbitę heliosynchroniczną tajwańskiego satelitę FormoSat-5. Start odbył się o godzinie 20:51 czasu polskiego (18:51 UTC) z platformy startowej SLC-4E w Vandenberg Air Force Base, w Kalifornii.

Ważący zaledwie 475 kg satelita, zaprojektowany i zbudowany przez National Space Organization – narodową, cywilną agencję kosmiczną Tajwanu, posłuży do prowadzenia obserwacji Ziemi. Został on wyposażony w sensory panchromatyczny (pozwalający robić czarno-białe zdjęcia o rozdzielczości przestrzennej 2 m) oraz multispektralny (pozwalający na generowanie obrazów kolorowych o rozdzielczości 4 m).

Start przebiegł zgodnie z planem, na początku trwającego 42 minuty okna startowego. Siedem sekund po separacji pierwszego i drugiego stopnia rakiety, silnik drugiego stopnia został odpalony, a booster rozpoczął proces powrotu na Ziemię. Kilkanaście sekund później zostały odrzucone osłony ładunku. W tym momencie rakieta znajdowała powyżej gęstej atmosfery ziemskiej, w związku z czym osłona aerodynamiczna nie była dłużej potrzebna. Niecałe dziewięć minut po starcie, trzy silniki pierwszego stopnia rakiety zostały odpalone w celu jego spowolnienia podczas wchodzenia w atmosferę. Kolejne uruchomienie silników Merlin w pierwszym członie miało miejsce tuż przed lądowaniem, nieco ponad dziesięć minut po starcie. Trwało ono aż do momentu, w którym rakieta znalazła się na pokładzie statku Just Read The Instructions na Oceanie Spokojnym. Było to piętnaste udane lądowanie pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 i dziewiąte na platformie na Oceanie. Około 30 sekund po lądowaniu, ładunek, czyli satelita FormoSat-5 odłączył się od drugiego stopnia rakiety, zaliczając tym samym dwunastą udaną misję SpaceX w tym roku.

Pełne nagranie ze startu i lądowania można zobaczyć na nagraniu poniżej.


Autor: Mamuts

Elon Musk zaprezentował skafandry kosmiczne SpaceX


Dziś rano Elon Musk przedstawił światu zdjęcie finalnej wersji skafandra ciśnieniowego SpaceX, z którego będą korzystali astronauci NASA i innych agencji kosmicznych podczas lotów załogową wersją kapsuły Dragon na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Jak sam Musk przyznaje niezwykle trudno było połączyć funkcjonalność skafandra z jego futurystycznym wyglądem. Sami jednak widzimy, że ta niełatwa sztuka udała się inżynierom SpaceX znakomicie dzięki czemu możemy cieszyć oczy widokiem skafandrów kosmicznych na miarę XXI wieku. Podczas jego projektowania, SpaceX zatrudniło jednego z byłych pracowników Marvela, który pracował wcześniej nad strojami Iron Mana czy Kapitana Ameryki.  Dowiedzieliśmy się również, że skafandry są już w pełni funkcjonalne i przeszły testy pod okiem NASA, które polegały między innymi na przetestowaniu ich wytrzymałości w próżni.

Sam skafander jest uderzająco podobny do modelu ze zdjęć krążących jakiś czas temu w internecie, który miał przedstawiać jeden z prototypów skafandra ciśnieniowego SpaceX. Zdjęcie o którym mowa możemy zobaczyć poniżej.


Ciśnieniowa wersja skafandra jest tylko wstępem do całej rodziny skafandrów SpaceX, których kolejne wersje (EVA, marsjański) z pewnością zostaną zaprezentowane z biegiem najbliższych lat. Więcej na ten temat możecie przeczytać w tym artykule, który pojawił się na naszej stronie w zeszłym roku.

W ciągu kilku dni Elon Musk ma opublikować więcej informacji technicznych na temat ciśnieniowego skafandra SpaceX i być może więcej zdjęć, o czym z pewnością was poinformujemy.

Autor: OCISLY

Start rakiety Falcon 9 z misją FormoSat-5 – 24 sierpnia 2017


Na 24 sierpnia 2017, na godzinę 20:51 czasu polskiego (18:51 UTC) zaplanowano start rakiety Falcon 9 z misją FormoSat-5. Start odbędzie się z platformy SLC-4E w Vandenberg Air Force Base w Kalifornii. Okno startowe potrwa 42 minuty.

Start będzie można oglądać na żywo w zakładce LIVE na naszej stronie.

Podczas dwunastej tegorocznej misji, Falcon 9 wyniesie na orbitę heliosynchroniczną tajwańskiego satelitę FormoSat-5. Ten ważący zaledwie 475 kg satelita, zaprojektowany i zbudowany przez National Space Organization (narodowa, cywilna agencja kosmiczna Tajwanu), będzie służył do obserwacji ZIemi. Został on wyposażony w sensory panchromatyczny (pozwalający robić czarno-białe zdjęcia o rozdzielczości przestrzennej 2 m) oraz multispektralny (pozwalający na generowanie obrazów kolorowych o rozdzielczości 4 m). Pierwotnie satelita miał zostać wyniesiony w kosmos na szczycie rakiety Falcon 1, jednak po tym, jak firma SpaceX zdecydowała się na porzucenie tego projektu, ładunek został przeznaczony do wyniesienia przy pomocy rakiety Falcon 9. Satelita odłączy się od drugiego stopnia rakiety około 11 minut po starcie.

Zbliżająca się misja będzie trzecią tegoroczną z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Poprzednie dwie miały na celu dostarczenie na orbitę każdorazowo dziesięciu satelitów konstelacji Iridium NEXT. Obie te misje zakończyły się sukcesem, udało się również dwukrotnie wylądować pierwszym stopniem rakiety na statku Just Read The Instructions na Oceanie Spokojnym.

Pomimo spełnienia przez SpaceX wszystkich wymagań formalnych i środowiskowych do przeprowadzania lądowań na lądzie na zachodnim wybrzeżu, firma tym razem nie zdecydowała się na to. Można jedynie przypuszczać, że platforma do lądowania lub inny sprzęt naziemny konieczny do jego przeprowadzenia, nie był jeszcze w pełni gotowy podczas składania wniosku o pozwolenie na lądowanie podczas misji FormoSat-5. Dlatego też również tym razem zostanie podjęta próba lądowania pierwszego stopnia rakiety na statku, który będzie się znajdował około 344 km od platformy startowej. Jeśli się powiedzie, będzie to piętnaste udane lądowanie boostera Falcona 9 i dziewiąte na pływającej platformie.

19 sierpnia firma SpaceX potwierdziła na Twitterze, że udało się przeprowadzić test statyczny rakiety przed misją. Rakieta została ustawiona na platformie startowej, zatankowana, a silniki jej pierwszego stopnia zostały odpalone na około trzy i pół sekundy. Następnie paliwo zostało wypompowane, a rakieta wróciła do hangaru, gdzie zamontowano na jej szczycie satelitę. Test statyczny służy do sprawdzenia, czy wszystkie elementy rakiety oraz systemy naziemne działają dobrze i pozwala na wyeliminowanie ewentualnych błędów i usterek przed dniem startu, aby zmniejszyć ryzyko przerwania procedury startowej.


Autor: Mamuts

Konferencja prasowa po misji CRS-12


Tuż po udanym wyniesieniu statku zaopatrzeniowego Dragon w przestrzeń kosmiczną i kolejnym udanym lądowaniu rakiety Falcon na przylądku Cape Canaveral, odbyła się konferencja prasowa z udziałem przedstawiciela SpaceX, Hansa Koenigsmanna i NASA w osobie Dana Hartmanna, który pełni rolę zastępcy dyrektora do spraw ISS.


Podczas konferencji dowiedzieliśmy się kilku rzeczy na temat nadchodzących planów SpaceX. Podczas planowanej na 27 września misji z satelitą SES-11 ma zostać wykorzystany przetestowany w locie booster. To już drugi raz gdy firma SES decyduje się na taki krok. Przypomnijmy, że 30 marca 2017 roku satelita SES-10 został pierwszym ładunkiem, który SpaceX dostarczyło na orbitę wykorzystując używany pierwszy człon rakiety. Był to ten sam pierwszy stopień Falcona 9, który wziął udział w misji CRS-8, a następnie wylądował na znajdującej się na Atlantyku autonomicznej barce Of Course I Still Love You. Firma była bardzo zadowolona udanym, ponownym wykorzystaniem pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 i jak widzimy dalej wspiera SpaceX w rozwijaniu tej rewolucyjnej technologii. Podczas wrześniowej misji ma zostać wykorzystany pierwszy stopień Falcona 9, który wziął udział w czerwcowej misji CRS-10, kiedy to wylądował na platformie Landing Zone 1 (LZ-1) znajdującej się na Cape Canaveral. Rakieta z satelitą SES-11 będzie prawdopodobnie pierwszą w tym roku, która skorzysta z platformy startowej SLC-40 znajdującej się na Cape Canaveral. Platforma przechodziła remont po wrześniowym wybuchu rakiety Falcon 9 z satelitą Amos 6. Uruchomienie SLC-40 pozwoli również na rozpoczęcie prac na LC-39A, mających na celu przygotowanie platformy do przyjęcia Falcona Heavy, którego pierwszy start jest zaplanowany na listopad tego roku.


Wykorzystania przetestowanych w lotach boosterów nie wyklucza również NASA, która obecnie analizuje możliwość użycia jednej z takich rakiet podczas którejś z nadchodzących misji CRS. Na początku spekulowano, że może do tego dojść już podczas grudniowej misji CRS-13, jednak bardziej prawdopodobne jest, że będziemy musieli poczekać na to nieco dłużej. Niemniej jednak jest to bardzo dobry i napawający optymizmem ruch ze strony amerykańskiej agencji kosmicznej, co może tylko przyspieszyć proces popularyzacji wykorzystywania przetestowanych w locie rakiet w przemyśle kosmicznym. Warto również dodać, że podczas poprzedniej misji CRS, która miała miejsce w czerwcu tego roku, został wykorzystany po raz pierwszy statek zaopatrzeniowy Dragon, który już wcześniej odbył raz lot na ISS, po czym wrócił na Ziemię. Bardzo możliwe, że podczas wszystkich następnych misji zaopatrzeniowych zostaną wykorzystane przetestowane w locie Dragony, lecz to również zależy tylko i wyłącznie od NASA, która może sobie zażyczyć wyprodukowania nowych egzemplarzy.


Astronauci, którzy jako pierwsi polecą załogową wersją Dragona na Międzynarodową Stację Kosmiczną, zostaną ogłoszeni w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Na tę chwilę pierwsza, bezzałogowa misja załogowej wersji Dragona, podczas której przeprowadzony zostanie lot na ISS, jest zaplanowana na luty 2018 rok, a załogowa misja na okolice Maja. Przed tym SpaceX musi wykonać jednak szereg modyfikacji i usprawnień platformy LC-39A, takich jak zamontowanie ramienia, za pomocą którego astronauci będą mogli dostać się do kapsuły na szczycie rakiety.

Autor: OCISLY