Kolejny kontrakt na satelitę GPS; nadchodzące starty Falcona 9

SpaceX zdobyło drugi kontrakt na wystrzelenie nowego satelity GPS trzeciej generacji. Kwota za którą ma zostać wykonana misja wynosi 96,5 miliona dolarów i to ona była kluczowa przy podjęciu decyzji przez USAF. Satelita ma zostać wystrzelony do kwietnia 2019 roku z jednej z platform na Cape Canaveral. Konkurentem SpaceX była firma ULA, która w poprzednim przetargu na wyniesienie na orbitę satelity GPS nawet nie wystartowała. Mimo potencjalnej możliwości zaoszczędzenia jeszcze większej ilości pieniędzy, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych poinformowały, że na tę chwilę nie planują korzystania z używanych pierwszych stopni rakiet SpaceX. Być może po kilku udanych lotach wykorzystujących używane boostery, USAF zmieni zdanie.


Najbliższy start Falcona 9 zaplanowany na 27 marca został przełożony o dwa dni. Wynika to z opóźnienia rakiety Atlas V, która pierwotnie miała lecieć wcześniej, ale pojawiły się usterki w sprzęcie naziemnym. Jak już wiadomo, nastąpiło kolejne opóźnienie Atlasa, tym razem spowodowane problemami z hydrauliką w samej rakiecie, ale nie wiadomo jeszcze jak wpłynie to na datę startu Falcona. Obecnie SpaceX planuje test statyczny na 26 marca, a start na 29 marca, na godzinę 22:59 czasu polskiego. Podczas tej misji satelita SES-10 zostanie wyniesiony na geostacjonarną orbitę transferową, a pierwszy stopień, który weźmie udział w tej misji, będzie tym samym który poleciał w zeszłym roku w ramach misji CRS-8 i wylądował na autonomicznej barce OCISLY na Atlantyku. Po tym starcie planowane jest ponowne lądowanie rakiety na Of Course I Still Love You. Udana misja z pewnością napędzi SpaceX i będzie kolejnym krokiem w kierunku obniżenia cen lotów kosmicznych.


Następną misją po SES-10 powinien być start Falcona 9 z tajnym satelitą NROL-76 dla amerykańskiego wywiadu, który zaplanowany jest na 16 kwietnia. To pierwsza tego typu misja wykonywana przez SpaceX. Jak zwykle przy misjach dla NRO (Narodowe Biuro Rozpoznania, jedna z najtajniejszych agencji w USA), nie znamy masy ani dokładnego opisu ładunku. Ze względu na małą ilość informacji możemy się tylko domyślać czy Falcon podejmie próbę lądowania na lądzie, czy na autonomicznej barce. Biorąc pod uwagę jak wyglądały transmisje z poprzednich startów dla NRO, prawdopodobnie nie ujrzymy odrzucenia osłon ładunku oraz późniejszej fazy lotu.

Na 30 kwietnia ustalono datę startu z bardzo ciężkim ładunkiem, satelitą telekomunikacyjnym Inmarsat-5 F4. Ma zostać wyniesiony na geostacjonarną orbitę transferową, a jego masa to prawie 6,1 tony. Będzie to najcięższy ładunek wyniesiony na taką orbitę przez SpaceX. Jeśli do momentu startu do użycia nie wejdzie nowa wersja Falcona 9, to nie powinniśmy spodziewać się próby lądowania.

Autorzy: OCISLY, Elthiryel

Źródła:

SpaceX szuka miejsca do lądowania na Marsie


SpaceX razem z NASA poszukują miejsc na Marsie nadających się do lądowania, na potrzeby misji Red Dragon w 2020 roku oraz przyszłych misji załogowych. Jak powiedział jeden z pracowników firmy należącej do Elona Muska, Paul Wooster, wytypowali oni we współpracy z należącym do NASA JPL (Jet Propulsion Laboratory) kilka potencjalnych miejsc, które wyglądają na tę chwilę obiecująco.

Wooster, który jest zaangażowany w planowanie misji na Marsa, wymienił kryteria według których typowane są lokalizacje. Jednym z nich są duże zasoby lodu pod powierzchnią Czerwonej Planety, które będą niezbędne przy zakładaniu przyszłej kolonii na Marsie. Po drugie, miejsce lądowania powinno znajdować się jak najbliżej równika planety oraz jak najniżej, co zapewni większą ilość promieni słonecznych i lepsze warunki termiczne.

Do tej pory udało się zlokalizować cztery obszary na północnej półkuli, które wyglądają obiecująco. Trzy z nich, Deuteronilus Mensae, Phlegra Montes i Utopia Planitia, prezentowały się interesująco na podstawie obrazów wykonanych przez umieszczoną na sondzie Mars Reconnaissance Orbiter kamerę CTX. Po przejrzeniu zdjęć w większej rozdzielczości, zrobionych przy pomocy kamery HiRISE, okazało się jednak że miejsca te są zbyt kamieniste, aby można było zaryzykować tam lądowanie.


Czwarty region, Arcadia Planitia, po analizie danych z HiRISE wydaje się być najlepszy. Na zdjęciach widać dużo mniej kamieni niż w pozostałych miejscach, a teren wygląda na podobny do tego w jakim wylądował należący do NASA łazik Phoenix w 2008 roku.

Wooper wspomniał także o tym, że firma będzie chciała wysyłać Red Dragony na Marsa przy każdej możliwej okazji (w każdym oknie startowym). Kapsuła będzie mogła dostarczyć na powierzchnię Czerwonej Planety ponad tonę użytecznego ładunku. Z tej możliwości mogłyby korzystać nie tylko SpaceX i NASA, lecz również inne prywatne firmy i agencje kosmiczne. Dostarczone na Marsa towary (np. sprzęt do eksperymentów) będą mogły pozostać w Dragonie, lecz będzie również możliwość aby zostały dostarczone bezpośrednio na powierzchnię. Firma sama o sobie mówi: “SpaceX jest firmą transportową. Dostarczamy ładunki na stację kosmiczną, dostarczamy ładunki na orbitę, więc jesteśmy szczęśliwi, że możemy dostarczać ładunki na powierzchnię Marsa.”

Źródła:

Autor: OCISLY

Udany start Falcona 9 z misją EchoStar 23


16 marca odbył się start rakiety Falcon 9, podczas którego na geosynchroniczną orbitę transferową wyniesiony został satelita telekomunikacyjny EchoStar 23. Był to drugi start z platformy LC-39A, która w przeszłości była wykorzystywana m.in. w trakcie misji Apollo.

Pierwotnie misja miała odbyć się 14 marca, jednakże ze względu na niekorzystną pogodę, a konkretnie zbyt silny wiatr, start tego dnia został odwołany. Przed kolejną próbą postanowiono przesunąć start o 25 minut względem początku okienka startowego, również z powodu potencjalnych problemów z wiatrem. Ostatecznie, rakieta wystartowała o godzinie 7:00 czasu polskiego i dostarczyła satelitę EchoStar 23 na poprawną orbitę.


Był to pierwszy od ponad roku start, podczas którego nie została podjęta próba odzyskania pierwszego członu rakiety. Wynika to z bardzo dużej masy satelity (ok. 5500 kg), co spowodowało że booster Falcona 9 nie miałby wystarczająco dużo paliwa aby wylądować. W związku z tym, po wyłączeniu silników i separacji, pierwszy stopień spadł po trajektorii balistycznej do Oceanu Atlantyckiego.

Podczas najbliższej misji z satelitą SES-10 ma odbyć się pierwszy historyczny lot używanego pierwszego stopnia Falcona 9. Wykorzystany zostanie booster, który wylądował na autonomicznym statku na oceanie w trakcie misji CRS-8. Start jest wstępnie zaplanowany na 27 marca z platformy startowej LC-39A.

Pełne nagranie ze startu można zobaczyć poniżej.


Autor: Elthiryel

Start rakiety Falcon 9 z satelitą EchoStar 23 – 14 marca 2017 [AKTUALIZACJA]



Aktualizacja (14.03.2017 06:04): Ze względu na niekorzystną pogodę (wiatr przekraczający dopuszczalną prędkość w okolicach platformy startowej), start został przełożony na 16 marca, na godzinę 6:35 czasu polskiego (5:35 UTC).

Na 14 marca 2017, na godzinę 06:34 czasu polskiego (05:34 UTC) planowany jest start rakiety Falcon 9 z satelitą EchoStar 23. Okno startowe potrwa 150 minut. Rakieta wystartuje z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego. Podczas tej misji nie jest planowane odzyskanie pierwszego stopnia rakiety.

Transmisja na żywo ze startu dostępna będzie w dwóch wersjach:
Technicznej – widok z rakiety, parametry lotu, komunikacja radiowa, bez zbędnego komentarza.
Ogólnej – z pełnym komentarzem prowadzących.

Oba streamy obok siebie można będzie oglądać w zakładce LIVE.


Podczas trzeciej tegorocznej misji SpaceX, Falcon 9 wyniesie na geosynchroniczną orbitę transferową satelitę EchoStar 23. Satelita zostanie umieszczony na orbicie około 34 minuty po starcie rakiety. Posłuży on do nadawania telewizji satelitarnej mieszkańcom Brazylii. Ze względu na dużą masę satelity, wynoszącą około 5500 kg, rakieta nie będzie mieć wystarczająco dużo paliwa, aby jej pierwszy stopień mógł wylądować na statku lub na lądzie. Firma zdecydowała, że podczas tej misji nie będzie podejmować próby odzyskania pierwszego stopnia rakiety i wpadnie on do Oceanu Atlantyckiego.

Początkowo start planowany był na 12 marca, jednak opóźnienie testu statycznego spowodowało konieczność przesunięcia startu o dwa dni. Ostatecznie test statyczny przeprowadzono 10 marca o północy czasu polskiego. 1 marca SpaceX otrzymało pozwolenie na start od Federalnej Administracji Lotnictwa (ang. FAA – Federal Aviation Administration).
Obecnie pogoda daje 40% szans na start w wyznaczonym terminie. Główną przeszkodą może okazać się warstwa chmur grubsza niż 1400 m, powodująca zamarzanie. W przypadku przesunięcia startu o 48 h szanse wzrastają do 90% i główną przeszkodą mogą być wiatry przekraczające prędkość 56 km/h w okolicy platformy startowej.


Autor: Mamuts

Systemy Załogowego Dragona testowane przed misjami dla NASA


Trwają szczegółowe testy systemów podtrzymywania życia niezbędnych do przeprowadzenia udanych lotów testowych, jako że NASA przygotowuje się do ponownej realizacji załogowych lotów kosmicznych z terenu USA. Jednym z najbardziej intensywnie sprawdzanych układów jest ECLSS. Skrót ten oznacza system kontroli środowiska i podtrzymywania życia (ang. Environmental Control and Life Support System). Jest to złożona sieć urządzeń, przewodów, zbiorników oraz czujników, które współpracują ze sobą w celu zapewnienia astronautom powietrza i innych zasobów niezbędnych w trakcie misji w ramach programu komercyjnych lotów załogowych NASA, podczas których astronauci mają być dostarczani na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) i z powrotem na Ziemię.

“Systemy oraz podsystemy ECLSS przedstawiają wiele wyjątkowych wyzwań dla ich twórców”, powiedział Brian Daniel, szef zespołu systemów załogowych w programie lotów komercyjnych. “Takie systemy muszą zapewniać ścisłą kontrolę parametrów ważnych dla bezpieczeństwa załogi, takich jak temperatura, poziom dwutlenku węgla i tlenu, oraz ciśnienie w kabinie. Rozmaite elementy systemu podtrzymywania życia muszą być nie tylko odporne na awarie i wytrzymałe, ale muszą także spełniać swoje zadanie przez cały czas trwania misji, od startu do wodowania”.

Pomimo że firmy budujące statki kosmiczne same przeprowadzają testy, inżynierowie NASA muszą potwierdzić ich wyniki, aby upewnić się że spełniają wymagania potrzebne do bezpiecznego i niezawodnego działania w trakcie lotu. NASA oferuje również pomoc w trakcie tworzenia systemów, aby uniknąć potencjalnych problemów i pomóc rozstrzygnąć inne dylematy które pojawiają się podczas testów. Zarówno Boeing jak i SpaceX pracują nad statkami kosmicznymi, systemami związanymi ze startem oraz siecią komunikacyjną w ramach programu komercyjnych lotów załogowych do ISS.

SpaceX zbudowało testową wersję Załogowego Dragona (ang. Crew Dragon) specjalnie w celu sprawdzenia systemu podtrzymywania życia. Moduł ECLSS, bo tak nazywa się prototyp statku, został wg SpaceX zbudowany tak, aby jego specyfikacja przypominała statek który będzie używany do lotów w tak dużym stopniu, jak to tylko możliwe. Dzięki temu wiedza zdobyta podczas jego powstawania i testów będzie mogła być łatwo wykorzystana przy wersji przeznaczonej do lotów.


Wieloelementowy system ECLSS zapewnia m.in. powietrze dla skafandrów kosmicznych, utrzymuje ciśnienie w kabinie i reguluje warunki wewnątrz statku kosmicznego, takie jak temperatura i wilgotność. Zapewnia on również gaszenie pożarów i oczyszcza powietrze z dwutlenku węgla wydychanego przez astronautów. System w dużej mierze polega na oprogramowaniu, które automatycznie koryguje warunki dla załogi w czasie trwania misji.

Astronauci nadal będą mieli na sobie skafandry podczas niektórych faz misji (przede wszystkim podczas startu i lądowania) na wypadek nieszczelności kabiny lub innych sytuacji awaryjnych, takich jak przerwanie startu.

Podczas wcześniejszego etapu powstawania systemu, inżynierowie zostali zamknięci wewnątrz Modułu ECLSS na 4 godziny, w trakcie których ECLSS dostarczał im mieszanki tlenu i azotu. Warunki były bardzo zbliżone do tych, jakich statek kosmiczny i astronauci doświadczą w trakcie lotu.

“W przeciwieństwie do polegania wyłącznie na komputerowych symulacjach i analizach, Moduł ECLSS pozwolił nam testować i obserwować systemy podtrzymywania życia Załogowego Dragona w czasie kiedy autonomicznie kontrolowały one rzeczywiste środowisko w kabinie”, powiedział Nicolas Lima, inżynier systemów podtrzymywania życia w SpaceX. “Kompleksowe testy Modułu ECLSS przyczyniły się, i będą się nadal przyczyniać, do usprawniania Załogowego Dragona, co finalnie doprowadzi do większego bezpieczeństwa załogi.”


Załogowe Dragony będą dostarczać astronautów na ISS w ramach misji programu komercyjnych lotów załogowych. Statek kosmiczny będzie wynoszony na orbitę na szczycie rakiety Falcon 9 z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym Kennedy’ego na Florydzie. Jednocześnie, Boeing również pracuje nad swoim statkiem kosmicznym, CST-100 Starliner, który także będzie transportował astronautów ISS w ramach programu lotów załogowych. NASA przyznała obydwu firmom kontrakty na loty testowe oraz rotacyjne misje załogowe do stacji kosmicznej.

Moduł ECLSS zawiera przezroczysty panel w podłodze, który nie będzie użyty w finalnej wersji Załogowego Dragona. Podczas gdy cała reszta statku ma jak najbardziej przypominać statek przeznaczony do lotów, prześwitujący panel został zamontowany jedynie w module testowym, żeby inżynierowie mogli obserwować serce systemu ECLSS w trakcie jego pracy.

Systemy ECLSS, razem z wszystkimi innymi, niezbędnymi aby statek kosmiczny był bezpieczny, przejdą ostateczne testy na orbicie, kiedy eksperci NASA dopuszczą statek, rakietę, oraz wszystkie inne systemy do lotu.

Źródło: https://www.nasa.gov/feature/eclss-put-to-the-test-for-commercial-crew-missions

Autor: Elthiryel

W drodze do turystycznych lotów dookoła Księżyca


Zanim SpaceX wyśle ludzi na prywatną wycieczkę dookoła Srebrnego Globu, będzie musiało dokonać różnych niezbędnych do tego typu misji przygotowań, bez których nie ma ona szans się odbyć. Do końca 2018 roku, na kiedy wstępnie została zaplanowana misja, pozostało półtora roku. Co w tym czasie musi w takim razie osiągnąć i zrobić SpaceX?

Po pierwsze rakieta...

Rakietą która wyniesie kapsułę z turystami będzie, opóźniany już od dłuższego czasu, Falcon Heavy. Pierwotnie miał on polecieć w 2013 roku, lecz w wyniku ciągłego usprawniania Falcona 9 oraz innych okoliczności (m.in. problemy z przebudową platformy startowej czy natężeniem zleceń, nieudana misja CRS-7 i eksplozja rakiety na platformie startowej przed misją Amos-6), jego pierwszy lot jest planowany obecnie na lato tego roku, a kolejny na wrzesień. Ta największa rakieta od czasów Saturna V, oparta na Falconie 9, będzie składała się z dwóch dodatkowych boosterów na paliwo ciekłe. Łącznie napędzać ją będą aż 27 silniki Merlin. Będzie mogła wynieść na niską orbitę okołoziemską ponad 54 tony i prawie 14 ton na powierzchnię Marsa. W Internecie mogliśmy ostatnimi czasy znaleźć zdjęcia, które przedstawiały poszczególne człony FH w drodze do centrum testowego w McGregor w Teksasie. Oznaczać to może, że rakieta jest już na ukończeniu. Oczywiście wszystkie pierwsze 3 człony będą lądowały na barkach lub w strefach lądowania na Cape Canaveral, w zależności od ładunku oraz orbity docelowej. Bardzo prawdopodobne, że podczas misji księżycowej dwa boczne człony wylądują na lądzie, a środkowy na autonomicznej barce OCISLY. Wszystko zależy od tego, jak ciężki będzie Dragon przystosowany do takiego zadania. Bardzo mało prawdopodobne jest to, że któryś z członów nie podejmie próby lądowania, biorąc pod uwagę że misja ma być stosunkowo tania. Cena ma być podobna do tej za jaką SpaceX ma wysyłać astronautów NASA na ISS w ramach programu komercyjnych lotów załogowych, czyli około 70 milionów dolarów za miejsce.


Po drugie kapsuła…

Pierwsza misja w ramach kontraktu CRS 1 (Commercial Resupply Services - kontrakty NASA na dostarczanie sprzętu i zaopatrzenia na ISS) odbyła się 22 maja 2012 roku, a w sumie do tej pory SpaceX wysłało 10 zaopatrzeniowych Dragonów na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Podczas misji CRS-8 w bagażniku kapsuły poleciał nawet nowy moduł stacji kosmicznej, BEAM od firmy Bigelow Aerospace, a czasami zdarzało im się wysyłać nawet “żywych pasażerów”, takich jak myszy. Statki SpaceX potrafią również dostarczać eksperymenty oraz inne ładunki z ISS z powrotem na powierzchnię Ziemi. Kolejną wersją zaopatrzeniowej kapsuły jest Dragon 2, z możliwością dostarczania astronautów m.in. na ISS, oraz w okolice Księżyca. Zmodyfikowana wersja statku kosmicznego ma również zostać wykorzystana w misji Red Dragon, planowanej na 2020 rok, która ma za zadanie przetestować technologię lądowania na Czerwonej Planecie i dostarczyć na jej powierzchnię sprzęt do różnorodnych eksperymentów. Kapsuła Dragon 2 przeszła już niektóre z niezbędnych testów, w tym jeden z najważniejszych, czyli test systemu ucieczki. Kapsuła oderwała się z platformy startowej za pomocą 8 silników Super Draco, w ciągu 1,2 sekundy rozpędzając się do ok. 160 km/h, a ostatecznie do ok. 550 km/h, co w przypadku realnej awarii pozwoliłoby jej szybko oddalić się od rakiety. Jest to szczególnie ważne w wypadku problemów podczas tankowania rakiety lub podczas samego lotu. Dragon 2 ma mieć możliwość przerwania misji w dowolnym jej momencie, co uczyni z niego bardzo bezpieczny środek transportu, a sama zdolność ma być unikatowa w porównaniu z rozwiązaniami konkurencji. Odbył się już również test spadochronów, który zakończył się pomyślnie. Docelowo jednak kapsuła z astronautami lub zapasami ma lądować za pomocą swoich ośmiu potężnych silników na lądowisku, podobnie jak pierwszy stopień rakiety Falcon 9. Osłona termiczna kapsuły, wykorzystująca rozwiązanie znane jako PICA-X, również nie będzie problemem podczas misji księżycowej, ponieważ została ona zaprojektowana tak, aby mogła wytrzymać wejście w atmosferę z bardzo wysoką prędkością. Możliwe, że panele słoneczne będą musiały zostać powiększone do misji dookoła Księżyca, ze względu na większe zapotrzebowanie na energię, chociaż i to zależy od dokładnej formy misji. Technologia potrzebna do komunikacji na pewno będzie musiała zostać usprawniona, jako że odległość Dragona od Ziemi będzie znacznie większa niż podczas standardowych misji do ISS. Kapsuła została zaprojektowana tak, aby mogła dostarczyć do 7 astronautów na ISS. W czasie trwania takiej misji ma miejsce dokowanie i jest przeprowadzane wiele manewrów w celu osiągnięcia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, trzeba się także liczyć z różnymi opóźnieniami, kiedy Dragon jest już na orbicie. Biorąc to wszystko pod uwagę, system podtrzymywania życia powinien zapewnić wszystko co trzeba dla dwójki osób przez 10 dni. W listopadzie 2017 roku planowany jest pierwszy testowy lot nowej kapsuły do ISS. Tym razem jeszcze bez astronautów, lecz jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to na początku 2018 roku powinniśmy zobaczyć pierwszych ludzi wyniesionych przez SpaceX w kosmos.


Po trzecie skafandry...

Z informacji otrzymywanych od NASA oraz na podstawie różnych internetowych plotek, można pokusić się o stwierdzenie że skafandry SpaceX są już gotowe. Nie zostały one jeszcze oficjalnie zaprezentowane, ale z przecieków możemy być pewni że wyglądem będą przypominały prawdziwe skafandry rodem z XXI wieku. Za projekt odpowiedzialny jest Jose Fernandez, który zajmuje się strojami do filmów z superbohaterami. Robił on kostiumy m.in. do filmów Batman vs Superman, Iron Man, czy The Avengers. Liczy się zarówno wygląd jak i funkcjonalność. Pierwszy skafander SpaceX ma korzystać, jak na firmę przystało, z najnowszych osiągnięć techniki, między innymi wykorzystywanych w strojach do nurkowania. Więcej na ich temat można przeczytać tutaj. Oczywiście skafandry te nie będą umożliwiały EVA, czyli wyjścia poza pojazd w otwartą przestrzeń kosmiczną, ani nie będą nadawały się do poruszania się po innych planetach, na skafandry marsjańskie przyjdzie jeszcze czas. Mimo to mają one mieć awaryjne systemy pozwalające na przetrwanie w środowisku kosmicznym przez krótki czas i będą wstępem do całej nowej rodziny skafandrów kosmicznych.


SpaceX wykonało już kilka znaczących kroków w kierunku Marsa. Największym z nich było do tej pory lądowanie pierwszego stopnia rakiety orbitalnej przy pomocy silników. Kolejnym będzie ponowny lot używanego (lub, jak woli to nazywać SpaceX, “dobrze przetestowanego”) boostera. Powinno wydarzyć się to już w tym miesiącu, podczas misji z satelitą SES-10. Następnie czeka nas prawdopodobnie start Falcona Heavy latem, w przyszłym roku pierwsze załogowe loty na ISS i później komercyjny lot dookoła Księżyca. To wszystko tylko przybliży Elona Muska do jego i naszego marzenia, jakim jest uczynienie z gatunku ludzkiego cywilizacji multiplanetarnej zdolnej do przetrwania tysięcy lat.

Autorzy: OCISLY, Elthiryel, haussbrandt

SpaceX wyśle dwie osoby prywatne w lot dookoła Księżyca w przyszłym roku


SpaceX z entuzjazmem ogłasza, że otrzymało ofertę od dwóch osób prywatnych na wysłanie ich na załogowy lot wokół Księżyca pod koniec przyszłego roku. Osoby te wpłaciły już znaczącą zaliczkę za przeprowadzenie tej misji. Tak jak wcześniej astronauci programu Apollo, osoby te wyruszą w przestrzeń kosmiczną niosąc ze sobą nadzieje i marzenia całej ludzkości, napędzane uniwersalną ludzką chęcią eksploracji. W dalszej części tego roku, planowane jest przeprowadzenie niezbędnych badań i testów sprawnościowych, jak również rozpoczęcie pierwszych treningów. Inne grupy osób również wyraziły swoje zainteresowanie podobną misją i spodziewani są kolejni chętni. Więcej informacji na temat grup zostanie ujawnionych, kiedy osoby te wyrażą zgodę oraz zostaną potwierdzone wyniki badań.

Przede wszystkim SpaceX chciałoby podziękować NASA, bez nich nie byłoby to możliwe. Program załogowych lotów komercyjnych NASA, który zapewnił większość środków do powstania Dragona 2, jest głównym czynnikiem, dzięki któremu taka misja może się odbyć. Oprócz tego, w czasie misji wykorzystana będzie rakieta Falcon Heavy, rozwój której finansowany jest ze środków własnych SpaceX. Falcon Heavy ma odbyć swój pierwszy lot testowy w lecie. Kiedy będzie już gotowy, będzie najpotężniejszą rakietą, jaka osiągnie orbitę od czasów Saturna V, rakiety księżycowej. 2250 ton ciągu przy starcie Falcona Heavy to dwie trzecie ciągu Saturna V i ponad dwa razy więcej, niż ciąg kolejnej największej obecnie rakiety.

W dalszej części tego roku, w ramach programu załogowych lotów komercyjnych NASA, SpaceX wyniesie na orbitę załogowy statek kosmiczny Dragon (Dragon Version 2) i dostarczy go na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Pierwsza misja demonstracyjna odbędzie się w trybie autonomicznym, bez ludzi na pokładzie. Kolejna misja z załogą ma się planowo odbyć w drugim kwartale 2018 roku. SpaceX ma obecnie kontrakt na odbywanie średnio czterech misji Dragona 2 do ISS rocznie, trzech załogowych oraz jednej towarowej. Poprzez prywatne loty załogowe, popierane przez NASA, zmniejszeniu ulegną długoterminowe koszty dla rządu oraz zostanie uzyskana większa niezawodność poprzez więcej lotów, na czym zyskają zarówno rząd jak i misje prywatne.

Gdy tylko rozpoczną się loty Załogowego Dragona dla NASA, SpaceX zorganizuje prywatną misję załogową. Dragon, z dwiema osobami na pokładzie, okrąży Księżyc i powróci na Ziemię. Start odbędzie się z historycznej platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego przy Cape Canaveral - tej samej, z której statki programu Apollo startowały na Księżyc. Dzięki SpaceX ludzkość nie tylko powróci do załogowych lotów kosmicznych poza orbitę Ziemi po 45 latach przerwy, ale też będzie podróżować szybciej i dalej w głąb Układu Słonecznego, niż kiedykolwiek wcześniej.

Dragon od samego początku projektowany był z myślą o misjach załogowych i już teraz ma bogatą historię startów. Nadchodzące misje, bazując na tych doświadczeniach, poszerzą dorobek Dragona o podróże w daleką przestrzeń kosmiczną. Będzie to kluczowy kamień milowy na drodze do ostatecznego celu, którym jest oczywiście transport ludzi na Marsa.


Autorzy: Elthiryel, Smyl

Drugi stopień Falcona 9 zdeorbitowany


Obserwatorzy w Kuwejcie i Iranie mogli być w niedzielę świadkami niespotykanego wydarzenia. Początkowo obiekt widziany przez nich był opisywany jako UFO, lecz jak się później okazało, był to drugi stopień Falcona 9 z misji CRS-10, który uruchamiał ponownie silnik, aby planowo wejść w atmosferę ziemską nad Oceanem Indyjskim, nie kończąc tym samym nawet jednego pełnego okrążenia Ziemi.

Falcon 9 został wystrzelony z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego, dokładnie w niedzielę o godzinie 15:38:59.5, inaugurując w ten sposób starty SpaceX z legendarnej platformy LC-39A. Pierwszy stopień rakiety był uruchomiony przez 2 minuty i 21 sekund, a następnie po separacji wykonał serię manewrów w celu powrotu i lądowania na Landing Zone 1 na Cape Canaveral. Drugi stopień działał przez około 7 minut, aby wynieść Dragona na właściwą orbitę. Statek zaopatrzeniowy dokonał separacji 10,5 minuty po starcie i znalazł się na orbicie 204 km na 357 km, żeby po przeprowadzeniu manewrów za pomocą silników reakcyjnych znaleźć się na orbicie pozwalającej na zbliżenie się do ISS.

Po dostarczeniu Dragona na właściwą orbitę, drugi stopień rakiety obrócił się silnikiem w stronę odpowiadającą kierunkowi lotu i dokonał bardzo krótkiego ponownego uruchomienia silnika Merlin Vacuum 1D, dzięki czemu znalazł się na trajektorii suborbitalnej w celu bezpiecznego spalenia się w atmosferze nad Oceanem Indyjskim na południowy zachód od Australii. Po pokonaniu Oceanu Atlantyckiego na nachylonej do równika pod kątem 51,6 stopni orbicie, drugi stopień przeleciał nad kanałem La Manche, północną częścią Paryża i pokonał całą Europę w przeciągu 6 minut. Następnie 12,6-metrowy stopień przeleciał nad Libanem i Syrią, kierując się na południowy wschód w kierunku Arabii Saudyjskiej. Zaczął on być widoczny na niebie wraz z nadejściem zmroku nad Irakiem, Kuwejtem, Iranem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, co spowodowało zalanie Internetu filmami rzekomo przedstawiającymi UFO. Mimo że było już po zmierzchu, dostrzeżenie drugiego stopnia było możliwe, ponieważ znajdując się ponad 200 km nad Ziemią, drugi stopień nadal był oświetlony przez światło słoneczne i gazy wylotowe z MVac były doskonale widoczne.


Jako że krótki manewr deorbitacyjny został przeprowadzony przy użyciu bardzo wysokiego ciągu silnika MVac 1D, całość zaczęła wchodzić w atmosferę już 25 minut po zaobserwowaniu drugiego stopnia nad Iranem. Niektóre z części są na tyle odporne, że mogą one przetrwać ponowne wejście w atmosferę. Jedne z nich to niesławne butle COPV przechowujące hel, które były winne wrześniowej katastrofy na platformie startowej SLC-40. Po pierwsze są one lekkie, po drugie oplot z włókna węglowego doskonale działa jako tarcza termiczna, a że butle mają mało energii kinetycznej do wytracenia, uszkodzenia są niewielkie. W 2016 roku, po deorbitacji, która nastąpiła po zakończonej sukcesem misji z satelitą JCSAT-16, resztki drugiego stopnia spadły na wioskę w Indonezji, a wśród nich znajdował się właśnie zbiornik na hel.


Autorzy: OCISLY, Alex, Elthiryel

Źródła:

Udany start i lądowanie Falcona 9 podczas misji CRS-10


19 lutego odbył się start rakiety Falcon 9 ze statkiem transportowym Dragon, który dostarczy zapasy  i sprzęt do eksperymentów astronautom przebywającym na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Rakieta wystartowała z platformy startowej LC-39A, historycznego miejsca, z którego startowały w kierunku Księżyca prawie wszystkie misje Apollo oraz ponad pięćdziesiąt misji wahadłowców. Był to pierwszy start SpaceX z tego miejsca.

Misja CRS-10 początkowo miała odbyć się 18 lutego, jednak odliczanie zostało przerwane na 13 sekund przed startem. Problemem okazał się być siłownik sterujący dyszą silnika drugiego stopnia rakiety. W nocy z 18 na 19 lutego rakieta została opuszczona do pozycji horyzontalnej i pracownicy SpaceX wymienili wadliwy siłownik. Start kolejnego dnia również nie był do końca pewny ze względu na warunki pogodowe. Kilkadziesiąt minut przed startem nad platformą startową przeszła ulewa. Ostatecznie, mniej więcej 20 minut przed startem, pogoda poprawiła się i odliczanie oraz start przebiegły bezproblemowo, a statek Dragon został umieszczony na poprawnej orbicie.

Około 8 minut po starcie, pierwszy człon rakiety wylądował na platformie Landing Zone 1, na Cape Canaveral. Było to trzecie lądowanie w tym miejscu i pierwsze w świetle dziennym. Tym samym SpaceX ma już osiem odzyskanych pierwszych stopni rakiet. Ich ponowne wykorzystanie ma pozwolić na znaczące zmniejszenie kosztów wynoszenia ładunków w kosmos. Pierwszy lot używanego członu ma odbyć się w marcu, podczas misji z satelitą SES-10.


Dragon w czasie misji CRS-10 dostarczy na Międzynarodową Stację Kosmiczną ponad 3000 kg zapasów i sprzętu. Na ISS poleci m.in. kolejna załoga gryzoni, które posłużą do badania długotrwałego wpływu mikrograwitacji na organizm zwierząt i pozwolą przełożyć to na organizm ludzki. W bagażniku statku znajdą się również instrumenty badawcze SAGE III, które posłużą do pomiarów poziomów ozonu, pary wodnej, aerozoli i innych gazów w ziemskiej atmosferze.

Dragon zacumuje do ISS 22 lutego. Jego przechwycenie przez robotyczne ramię Canadarm 2 planowane jest na godzinę 12:00 czasu polskiego (11:00 UTC). Transmisję z tego wydarzenia można będzie śledzić na NASA TV.

Pełne nagranie ze startu i lądowania można zobaczyć poniżej.


Autor: Mamuts

Start rakiety Falcon 9 z misją CRS-10 – 19 lutego 2017 [AKTUALIZACJA]


Aktualizacja (18.02.2017 16:09): Ze względu na problem z systemem wektorowania ciągu w silniku drugiego stopnia rakiety, start został przełożony na 19 lutego, na godzinę 15:39 czasu polskiego (14:39 UTC).
Na 18 lutego 2017, na godzinę 16:01 czasu polskiego (15:01 UTC), z platformy startowej LC-39A planowany jest start rakiety Falcon 9 ze statkiem transportowym Dragon, który dostarczy zapasy na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Około 8 minut po starcie pierwszy stopień rakiety wróci na Ziemię, lądując na platformie LZ-1 na Cape Canaveral.

Dostępne będą trzy rodzaje transmisji na żywo ze startu i lądowania:
Techniczna – widok z rakiety, parametry lotu, komunikacja radiowa, bez zbędnego komentarza.
Ogólna – z pełnym komentarzem prowadzących.
Transmisja NASA

Oba streamy SpaceX obok siebie będzie można oglądać w zakładce LIVE.



Podczas misji CRS-10, Falcon 9 po raz pierwszy wystartuje z platformy LC-39A, historycznego miejsca, z którego startowały prawie wszystkie załogowe misje w kierunku Księżyca, a także wiele misji wahadłowców. Data startu była wielokrotnie przekładana ze względu na problemy techniczne, z jakimi na nowej platformie startowej musieli zmierzyć się inżynierowie SpaceX. Ostatecznie udało się uruchomić platformę i 14 lutego został przeprowadzony test statyczny rakiety. Był to pierwszy przypadek od ponad pięciu lat, kiedy na tej platformie znalazła się rakieta. Ostatni wystartował z niej prom kosmiczny Atlantis z misją STS-135 w lipcu 2011.

Statek Dragon dostarczy na Międzynarodową Stację Kosmiczną ponad 3000 kg zapasów i sprzętu. Na ISS poleci m.in. kolejna załoga gryzoni, które posłużą do badania długotrwałego wpływu mikrograwitacji na organizm zwierząt i pozwolą przełożyć to na organizm ludzki. W bagażniku statku znajdą się również instrumenty badawcze SAGE III, które posłużą do pomiarów poziomów ozonu, pary wodnej, aerozoli i innych gazów w ziemskiej atmosferze.

Cumowanie Dragona do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zaplanowano na poniedziałek, 20 lutego, na godzinę 17:30 czasu polskiego (16:30 UTC). Transmisja na żywo z tego wydarzenia dostępna będzie na NASA TV. Powrót statku na Ziemię planowany jest na 29 marca.

Obecnie pogoda daje 70% szans na start 18 lutego. Największym problemem może być warstwa chmur przekraczająca grubość 1400 m i mogąca powodować zamarzanie. W przypadku przełożenia startu na następny dzień, szanse również wynoszą 70%.


Niecałe 8 minut po starcie, pierwszy stopień rakiety Falcon 9 ma wylądować na platformie Landing Zone 1. Będzie to trzecie lądowanie w tym miejscu i pierwsze w świetle dziennym. Jeśli to się uda, SpaceX będzie miało już 8 odzyskanych pierwszych stopni rakiet. Ich ponowne użycie umożliwi znaczące obniżenie kosztów wynoszenia ładunków w kosmos. Pierwszy lot używanego członu rakiety planowany jest obecnie na marzec bieżącego roku. Będzie to misja z satelitą SES-10.


Autor: Mamuts