Następca Hubble’a być może poleci Falconem Heavy


NASA poinformowała, że WFIRST (Wide Field Infrared Survey Telescope), najpotężniejszy teleskop kosmiczny w historii, następca teleskopu Hubble’a, będzie kosztował około 3,2 miliardy dolarów, a startu jego misji powinniśmy się spodziewać w okolicach 2025 roku.

Obserwatorium WFIRST zostanie umieszczone w punkcie libracyjnym L2. Jest to punkt w przestrzeni kosmicznej znajdujący się stale w półcieniu Ziemi, co czyni go dobrym miejscem do prowadzenia obserwacji planet zewnętrznych lub obszaru poza Układem Słonecznym. Znajduje się on 1,5 miliona kilometrów od Ziemi. W takim samym punkcie zostało umieszczone Kosmiczne Obserwatorium Herschela i Satelita Plancka. WFIRST będzie miał dwa kluczowe zadania. Po pierwsze pomoże naukowcom odkryć co kieruje ekspansją Wszechświata, a po drugie pomoże im znaleźć “drugą Ziemię” orbitującą dookoła innej gwiazdy.


Nowy teleskop będzie korzystał z jednego z dwóch otrzymanych od NRO (Narodowe Biuro Rozpoznania - amerykańska agencja wywiadowcza) luster. Te potężne zwierciadła powstały na zamówienie amerykańskiej agencji wywiadowczej i miały zostać użyte w teleskopach służących do szczegółowego fotografowania militarnych i strategicznych miejsc na całym świecie. Po zakończeniu programu, NRO zdecydowało się przekazać dwa pozostałe lustra agencji NASA. Każde z nich ma średnicę 2,4 metra, więc jest takich samych rozmiarów jak te zainstalowane w Teleskopie Hubble’a, jednak pole widzenia tych z NRO jest prawie 100 razy większe, co pozwoli stworzyć jeszcze bardziej dokładne obrazy niż ultragłębokie pole Hubble’a. Po zainstalowaniu niezbędnych detektorów i instrumentów, pomogą nam one poszerzyć naszą wiedzę o Wszechświecie.


Pierwotnie planowano budowę teleskopu ze zwierciadłem o połowę mniejszym niż te w WFIRST, co pozwoliłoby na umieszczenie go na orbicie geostacjonarnej za pomocą rakiety Atlas V. Większy teleskop i większa odległość od Ziemi oznaczają, że agencja będzie musiała zdecydować się na rakietę zdecydowanie potężniejszą od Atlasa. W związku z tym, WFIRST zostanie umieszczony w punkcie libracyjnym L2 najprawdopodobniej za pomocą Falcona Heavy lub Delty IV Heavy.



Autorzy: OCISLY, Haussbrandt, Nicniezgrublem

Tłumaczenie konferencji prasowej po misji SES-10


31 marca, po udanym starcie rakiety Falcon 9 z misją SES-10, podczas którego po raz pierwszy w historii wykorzystany został używany pierwszy stopień rakiety klasy orbitalnej, odbyła się konferencja prasowa z udziałem Elona Muska i Martina Halliwella.

Udany start i lądowanie podczas misji SES-10


31 marca 2017 rakieta Falcon 9 wyniosła na orbitę satelitę SES-10. Start odbył się z platformy LC-39A w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego na Florydzie. W rakiecie wykorzystany został pierwszy stopień, który w kwietniu 2016 został użyty podczas misji CRS-8. Wtedy to udało się wylądować nim na statku Of Course I Still Love You na Oceanie Atlantyckim. Misja SES-10 dowiodła, że możliwe jest powtórzenie tego wyczynu. Główny cel misji, czyli dostarczenie satelity na orbitę, został osiągnięty w stu procentach. Satelita odłączył się od drugiego stopnia rakiety nieco ponad 32 minuty po starcie.

Dodatkowym elementem misji było lądowanie pierwszego stopnia rakiety na statku OCISLY na Oceanie Atlantyckim. W rakiecie wykorzystano booster, który wcześniej posłużył do wyniesienia na orbitę statku Dragon z zapasami dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej podczas misji CRS-8 w kwietniu 2016. Wtedy po raz pierwszy udało się wylądować pierwszym stopniem na statku. W czasie dzisiejszej misji wykorzystano go ponownie i niecałe 9 minut po starcie drugi raz wylądował na tym samym statku. Było to dziewiąte udane lądowanie rakiet SpaceX. Wielokrotne wykorzystywanie pierwszych stopni rakiet orbitalnych pozwoli na znaczącą obniżkę kosztów wynoszenia ładunków w kosmos.

Podczas wchodzenia pierwszego stopnia w ziemską atmosferę można było zobaczyć palącą się lotkę sterową, służącą do manewrowania boosterem. Nie przeszkodziło to jednak w bezpiecznym powrocie rakiety na Ziemię.


Zbudowany przez Airbus Defence and Space satelita SES-10 o masie niecałych 5300 kg, został umieszczony na geosynchronicznej orbicie transferowej. Teraz przy pomocy własnego napędu dotrze na orbitę geostacjonarną. Zastąpi on satelity AMC-3 i AMC-4, wyniesione w kosmos odpowiednio w 1997 i 1999 roku. Posłuży mieszkańcom Meksyku, Karaibów, Ameryki Centralnej i Południowej. Jego żywotność przewidziana jest na 15 lat.

W czasie transmisji, po udanym lądowaniu, wyemitowana została wypowiedź Elona Muska: "Dziś był niesamowity dzień - pierwszy ponowny lot boostera orbitalnego. Wykonał on swoją misję idealnie: wypuścił drugi stopień, wrócił i wylądował na samym środku statku. Jest to niesamowity dzień dla podboju kosmosu, dla przemysłu kosmicznego. Oznacza to, że możliwy jest lot i ponowny start boostera orbitalnego, który jest najdroższą częścią rakiety. W ostatecznym rozrachunku będzie to oznaczać ogromną rewolucję w lotach kosmicznych - jest to różnica jak pomiędzy wyrzucaniem samolotu po każdym locie, a wielokrotnym używaniem go. 15 lat zajęło osiągnięcie tego celu - dużo czasu, dużo trudnych kroków spotkało nas na tej drodze, ale jestem po prostu niezwykle dumny z zespołu SpaceX, że byli w stanie osiągnąć ten niesamowity kamień milowy w historii podboju kosmosu. Brak mi słów, jest to naprawdę wielki dzień nie tylko dla SpaceX, ale dla przemysłu kosmicznego jako całości. Udało się potwierdzić coś, co wielu uważało za niemożliwe. Dziękuję."

Pełne nagranie ze startu można zobaczyć poniżej.


Autor: Mamuts, Smyl, Elthiryel

Start rakiety Falcon 9 z misją SES-10 – 31 marca 2017


Na 31 marca 2017, na godzinę 00:27 czasu polskiego (30 marca, 22:27 UTC), z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego planowany jest start rakiety Falcon 9 z satelitą SES-10. Okno startowe potrwa 150 minut. W czasie tej misji planowane jest odzyskanie pierwszego stopnia rakiety.

Transmisja na żywo ze startu dostępna będzie w dwóch wersjach:
Technicznej – widok z rakiety, parametry lotu, komunikacja radiowa, bez zbędnego komentarza.
Ogólnej – z pełnym komentarzem prowadzących.

Oba streamy obok siebie można będzie oglądać w zakładce LIVE.

Podczas czwartej tegorocznej misji SpaceX, rakieta Falcon 9 wyniesie na geosynchroniczną orbitę transferową satelitę SES-10, zbudowanego przez firmę Airbus Defence and Space. Zasięg satelity obejmie Meksyk, Karaiby, Amerykę Centralną i Amerykę Południową. Jego żywotność przewidziana jest na 15 lat. Zastąpi on satelity AMC-3 i AMC-4, wyniesione na orbitę odpowiednio w 1997 i 1999 roku.


Do wyniesienia na orbitę satelity SES-10 posłuży pierwszy stopień rakiety Falcon 9, która została użyta w czasie misji CRS-8 do wystrzelenia statku transportowego Dragon z zapasami dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w kwietniu 2016 roku. Wtedy to pierwszy stopień wylądował na statku Of Course I Still Love You na Oceanie Atlantyckim. Było to pierwsze udane lądowanie na statku. Od tego czasu booster był sprawdzany i w miarę potrzeb naprawiany. Pod koniec stycznia przeszedł on test statyczny w ośrodku testowym w McGregor, w Teksasie i kolejny, już na platformie startowej, 27 marca. W czasie misji SES-10 planowane jest ponowne lądowanie pierwszego stopnia na statku OCISLY.


Firma SES jako pierwsza zdecydowała się na skorzystanie z używanego pierwszego stopnia rakiety Falcon 9. Jeśli misja przebiegnie bezproblemowo, można się spodziewać, że kolejni klienci będą chcieli wysyłać swoje satelity w kosmos na używanych boosterach.

W tej chwili pogoda daje 80% szans na start w wyznaczonym terminie. Głównym problemem mogą być chmury kłębiaste (cumulusy), wewnątrz których mogą występować silne prądy wznoszące. Mogłyby one spowodować zniesienie rakiety z kursu lub nawet jej dezintegrację. Innym problemem może być przekraczająca grubość 1400 m warstwa chmur, powodująca zamarzanie. W przypadku przełożenia startu o 48 h, szanse spadają do 40%, a dodatkowym problemem będą wiatry przekraczające 56 km/h w okolicy platformy startowej.


Źródła:

Autor: Mamuts

Konferencja prasowa firmy SES przed nadchodzącym startem


Wczoraj odbyła się konferencja prasowa firmy SES, do której należy satelita SES-10, który ma zostać wystrzelony na orbitę za pomocą rakiety Falcon 9 z używanym pierwszy stopniem już w najbliższy piątek, o godzinie 00:27 czasu polskiego.

Dowiedzieliśmy się dzięki niej kilku ciekawych rzeczy:
  • Dokładna masa satelity to 5281,7 kg.
  • Wysoce prawdopodobne jest to, że misja przesunie się o jeden dzień, ponieważ satelita wymaga 13-godzinnego sprawdzenia systemów przed startem już po znalezieniu się na stanowisku startowym.
  • Mimo użycia używanej rakiety ubezpieczenie na lot pozostało praktycznie bez zmian.
  • Początkowo satelita znajdzie się na subsynchronicznej orbicie (35410 km x 218 km) o inklinacji 26,2º. Docelowa orbita zostanie osiągnięta za pomocą silników chemicznych używanych przez satelitę.
  • Firma SES zamówiła u SpaceX loty dla satelitów SES-10, SES-11, SES-14, SES-16. W sierpniu zeszłego roku zdecydowano, że jeden z lotów odbędzie się na wcześniej używanym Falconie 9.
  • Pierwszy stopień ma za zadanie dostarczyć drugi stopień wraz z ładunkiem na odpowiednią wysokość i nadać mu dużą prędkość. SpaceX pracuje nad udanym lądowaniem, jednak będzie to bardzo “gorąca misja” ze względu na masę ładunku i docelową orbitę. Jeśli rakieta wyląduje, to firma SES ma dostać jej części w prezencie (nie zostało doprecyzowane o jakie części chodzi).
  • Masa ładunku to maksimum tego, co może zostać wyniesione przez rakietę na geosynchroniczną orbitę transferową, aby pierwszy stopień Falcona 9 mógł potem podjąć próbę lądowania.


Źródło:

Autorem alternatywnego loga misji SES-10 jest użytkownik reddita /u/Qeng-Ho.

Autorzy: OCISLY, Elthiryel

NICER poleci w maju na ISS


NICER (urządzenie badające budowę wewnętrzną gwiazd neutronowych) poleci w bagażniku Dragona 1 na Międzynarodową Stację Kosmiczną podczas misji CRS-11, która została zaplanowana na 14 maja 2017 roku.

Przyrząd ten umożliwi dokładne pomiary gwiazd neutronowych i obiektów zawierających bardzo gęstą materię, które znajdują się na granicy zapadnięcia się i utworzenia czarnej dziury. NICER po raz pierwszy przetestuje również technologię nawigacji w kosmosie opierającą się na pulsarach. Ta technika może w przyszłości ułatwić ludzkości nawigowanie podczas podróży do dalszych zakątków Układu Słonecznego i innych układów gwiezdnych. Dane zebrane przez przyrząd NICER z pewnością przyczynią się do lepszego zrozumienia otaczającego nas Wszechświata.


Ciekawostką jest również to, że podczas tej misji po raz pierwszy w historii zostanie użyty statek zaopatrzeniowy Dragon, który już wcześniej odbył podróż na ISS i z powodzeniem ukończył swoją misję.

Źródła:

Autor: OCISLY

Kolejny kontrakt na satelitę GPS; nadchodzące starty Falcona 9

SpaceX zdobyło drugi kontrakt na wystrzelenie nowego satelity GPS trzeciej generacji. Kwota za którą ma zostać wykonana misja wynosi 96,5 miliona dolarów i to ona była kluczowa przy podjęciu decyzji przez USAF. Satelita ma zostać wystrzelony do kwietnia 2019 roku z jednej z platform na Cape Canaveral. Konkurentem SpaceX była firma ULA, która w poprzednim przetargu na wyniesienie na orbitę satelity GPS nawet nie wystartowała. Mimo potencjalnej możliwości zaoszczędzenia jeszcze większej ilości pieniędzy, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych poinformowały, że na tę chwilę nie planują korzystania z używanych pierwszych stopni rakiet SpaceX. Być może po kilku udanych lotach wykorzystujących używane boostery, USAF zmieni zdanie.


Najbliższy start Falcona 9 zaplanowany na 27 marca został przełożony o dwa dni. Wynika to z opóźnienia rakiety Atlas V, która pierwotnie miała lecieć wcześniej, ale pojawiły się usterki w sprzęcie naziemnym. Jak już wiadomo, nastąpiło kolejne opóźnienie Atlasa, tym razem spowodowane problemami z hydrauliką w samej rakiecie, ale nie wiadomo jeszcze jak wpłynie to na datę startu Falcona. Obecnie SpaceX planuje test statyczny na 26 marca, a start na 29 marca, na godzinę 22:59 czasu polskiego. Podczas tej misji satelita SES-10 zostanie wyniesiony na geostacjonarną orbitę transferową, a pierwszy stopień, który weźmie udział w tej misji, będzie tym samym który poleciał w zeszłym roku w ramach misji CRS-8 i wylądował na autonomicznej barce OCISLY na Atlantyku. Po tym starcie planowane jest ponowne lądowanie rakiety na Of Course I Still Love You. Udana misja z pewnością napędzi SpaceX i będzie kolejnym krokiem w kierunku obniżenia cen lotów kosmicznych.


Następną misją po SES-10 powinien być start Falcona 9 z tajnym satelitą NROL-76 dla amerykańskiego wywiadu, który zaplanowany jest na 16 kwietnia. To pierwsza tego typu misja wykonywana przez SpaceX. Jak zwykle przy misjach dla NRO (Narodowe Biuro Rozpoznania, jedna z najtajniejszych agencji w USA), nie znamy masy ani dokładnego opisu ładunku. Ze względu na małą ilość informacji możemy się tylko domyślać czy Falcon podejmie próbę lądowania na lądzie, czy na autonomicznej barce. Biorąc pod uwagę jak wyglądały transmisje z poprzednich startów dla NRO, prawdopodobnie nie ujrzymy odrzucenia osłon ładunku oraz późniejszej fazy lotu.

Na 30 kwietnia ustalono datę startu z bardzo ciężkim ładunkiem, satelitą telekomunikacyjnym Inmarsat-5 F4. Ma zostać wyniesiony na geostacjonarną orbitę transferową, a jego masa to prawie 6,1 tony. Będzie to najcięższy ładunek wyniesiony na taką orbitę przez SpaceX. Jeśli do momentu startu do użycia nie wejdzie nowa wersja Falcona 9, to nie powinniśmy spodziewać się próby lądowania.

Autorzy: OCISLY, Elthiryel

Źródła:

SpaceX szuka miejsca do lądowania na Marsie


SpaceX razem z NASA poszukują miejsc na Marsie nadających się do lądowania, na potrzeby misji Red Dragon w 2020 roku oraz przyszłych misji załogowych. Jak powiedział jeden z pracowników firmy należącej do Elona Muska, Paul Wooster, wytypowali oni we współpracy z należącym do NASA JPL (Jet Propulsion Laboratory) kilka potencjalnych miejsc, które wyglądają na tę chwilę obiecująco.

Wooster, który jest zaangażowany w planowanie misji na Marsa, wymienił kryteria według których typowane są lokalizacje. Jednym z nich są duże zasoby lodu pod powierzchnią Czerwonej Planety, które będą niezbędne przy zakładaniu przyszłej kolonii na Marsie. Po drugie, miejsce lądowania powinno znajdować się jak najbliżej równika planety oraz jak najniżej, co zapewni większą ilość promieni słonecznych i lepsze warunki termiczne.

Do tej pory udało się zlokalizować cztery obszary na północnej półkuli, które wyglądają obiecująco. Trzy z nich, Deuteronilus Mensae, Phlegra Montes i Utopia Planitia, prezentowały się interesująco na podstawie obrazów wykonanych przez umieszczoną na sondzie Mars Reconnaissance Orbiter kamerę CTX. Po przejrzeniu zdjęć w większej rozdzielczości, zrobionych przy pomocy kamery HiRISE, okazało się jednak że miejsca te są zbyt kamieniste, aby można było zaryzykować tam lądowanie.


Czwarty region, Arcadia Planitia, po analizie danych z HiRISE wydaje się być najlepszy. Na zdjęciach widać dużo mniej kamieni niż w pozostałych miejscach, a teren wygląda na podobny do tego w jakim wylądował należący do NASA łazik Phoenix w 2008 roku.

Wooper wspomniał także o tym, że firma będzie chciała wysyłać Red Dragony na Marsa przy każdej możliwej okazji (w każdym oknie startowym). Kapsuła będzie mogła dostarczyć na powierzchnię Czerwonej Planety ponad tonę użytecznego ładunku. Z tej możliwości mogłyby korzystać nie tylko SpaceX i NASA, lecz również inne prywatne firmy i agencje kosmiczne. Dostarczone na Marsa towary (np. sprzęt do eksperymentów) będą mogły pozostać w Dragonie, lecz będzie również możliwość aby zostały dostarczone bezpośrednio na powierzchnię. Firma sama o sobie mówi: “SpaceX jest firmą transportową. Dostarczamy ładunki na stację kosmiczną, dostarczamy ładunki na orbitę, więc jesteśmy szczęśliwi, że możemy dostarczać ładunki na powierzchnię Marsa.”

Źródła:

Autor: OCISLY

Udany start Falcona 9 z misją EchoStar 23


16 marca odbył się start rakiety Falcon 9, podczas którego na geosynchroniczną orbitę transferową wyniesiony został satelita telekomunikacyjny EchoStar 23. Był to drugi start z platformy LC-39A, która w przeszłości była wykorzystywana m.in. w trakcie misji Apollo.

Pierwotnie misja miała odbyć się 14 marca, jednakże ze względu na niekorzystną pogodę, a konkretnie zbyt silny wiatr, start tego dnia został odwołany. Przed kolejną próbą postanowiono przesunąć start o 25 minut względem początku okienka startowego, również z powodu potencjalnych problemów z wiatrem. Ostatecznie, rakieta wystartowała o godzinie 7:00 czasu polskiego i dostarczyła satelitę EchoStar 23 na poprawną orbitę.


Był to pierwszy od ponad roku start, podczas którego nie została podjęta próba odzyskania pierwszego członu rakiety. Wynika to z bardzo dużej masy satelity (ok. 5500 kg), co spowodowało że booster Falcona 9 nie miałby wystarczająco dużo paliwa aby wylądować. W związku z tym, po wyłączeniu silników i separacji, pierwszy stopień spadł po trajektorii balistycznej do Oceanu Atlantyckiego.

Podczas najbliższej misji z satelitą SES-10 ma odbyć się pierwszy historyczny lot używanego pierwszego stopnia Falcona 9. Wykorzystany zostanie booster, który wylądował na autonomicznym statku na oceanie w trakcie misji CRS-8. Start jest wstępnie zaplanowany na 27 marca z platformy startowej LC-39A.

Pełne nagranie ze startu można zobaczyć poniżej.


Autor: Elthiryel

Start rakiety Falcon 9 z satelitą EchoStar 23 – 14 marca 2017 [AKTUALIZACJA]



Aktualizacja (14.03.2017 06:04): Ze względu na niekorzystną pogodę (wiatr przekraczający dopuszczalną prędkość w okolicach platformy startowej), start został przełożony na 16 marca, na godzinę 6:35 czasu polskiego (5:35 UTC).

Na 14 marca 2017, na godzinę 06:34 czasu polskiego (05:34 UTC) planowany jest start rakiety Falcon 9 z satelitą EchoStar 23. Okno startowe potrwa 150 minut. Rakieta wystartuje z platformy startowej LC-39A w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego. Podczas tej misji nie jest planowane odzyskanie pierwszego stopnia rakiety.

Transmisja na żywo ze startu dostępna będzie w dwóch wersjach:
Technicznej – widok z rakiety, parametry lotu, komunikacja radiowa, bez zbędnego komentarza.
Ogólnej – z pełnym komentarzem prowadzących.

Oba streamy obok siebie można będzie oglądać w zakładce LIVE.


Podczas trzeciej tegorocznej misji SpaceX, Falcon 9 wyniesie na geosynchroniczną orbitę transferową satelitę EchoStar 23. Satelita zostanie umieszczony na orbicie około 34 minuty po starcie rakiety. Posłuży on do nadawania telewizji satelitarnej mieszkańcom Brazylii. Ze względu na dużą masę satelity, wynoszącą około 5500 kg, rakieta nie będzie mieć wystarczająco dużo paliwa, aby jej pierwszy stopień mógł wylądować na statku lub na lądzie. Firma zdecydowała, że podczas tej misji nie będzie podejmować próby odzyskania pierwszego stopnia rakiety i wpadnie on do Oceanu Atlantyckiego.

Początkowo start planowany był na 12 marca, jednak opóźnienie testu statycznego spowodowało konieczność przesunięcia startu o dwa dni. Ostatecznie test statyczny przeprowadzono 10 marca o północy czasu polskiego. 1 marca SpaceX otrzymało pozwolenie na start od Federalnej Administracji Lotnictwa (ang. FAA – Federal Aviation Administration).
Obecnie pogoda daje 40% szans na start w wyznaczonym terminie. Główną przeszkodą może okazać się warstwa chmur grubsza niż 1400 m, powodująca zamarzanie. W przypadku przesunięcia startu o 48 h szanse wzrastają do 90% i główną przeszkodą mogą być wiatry przekraczające prędkość 56 km/h w okolicy platformy startowej.


Autor: Mamuts