Satelita FormoSat-5 umieszczony na orbicie

Trzecia tegoroczna misja SpaceX z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych zakończyła się sukcesem. Rakieta Falcon 9 wyniosła na orbitę heliosynchroniczną tajwańskiego satelitę FormoSat-5. Start odbył się o godzinie 20:51 czasu polskiego (18:51 UTC) z platformy startowej SLC-4E w Vandenberg Air Force Base, w Kalifornii.

Ważący zaledwie 475 kg satelita, zaprojektowany i zbudowany przez National Space Organization – narodową, cywilną agencję kosmiczną Tajwanu, posłuży do prowadzenia obserwacji Ziemi. Został on wyposażony w sensory panchromatyczny (pozwalający robić czarno-białe zdjęcia o rozdzielczości przestrzennej 2 m) oraz multispektralny (pozwalający na generowanie obrazów kolorowych o rozdzielczości 4 m).

Start przebiegł zgodnie z planem, na początku trwającego 42 minuty okna startowego. Siedem sekund po separacji pierwszego i drugiego stopnia rakiety, silnik drugiego stopnia został odpalony, a booster rozpoczął proces powrotu na Ziemię. Kilkanaście sekund później zostały odrzucone osłony ładunku. W tym momencie rakieta znajdowała powyżej gęstej atmosfery ziemskiej, w związku z czym osłona aerodynamiczna nie była dłużej potrzebna. Niecałe dziewięć minut po starcie, trzy silniki pierwszego stopnia rakiety zostały odpalone w celu jego spowolnienia podczas wchodzenia w atmosferę. Kolejne uruchomienie silników Merlin w pierwszym członie miało miejsce tuż przed lądowaniem, nieco ponad dziesięć minut po starcie. Trwało ono aż do momentu, w którym rakieta znalazła się na pokładzie statku Just Read The Instructions na Oceanie Spokojnym. Było to piętnaste udane lądowanie pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 i dziewiąte na platformie na Oceanie. Około 30 sekund po lądowaniu, ładunek, czyli satelita FormoSat-5 odłączył się od drugiego stopnia rakiety, zaliczając tym samym dwunastą udaną misję SpaceX w tym roku.

Pełne nagranie ze startu i lądowania można zobaczyć na nagraniu poniżej.


Autor: Mamuts

Komentarzy: 9

Separacja stopni bardzo wysoko. Praktycznie drugi stopień nie miał wiele roboty... Ciekawa misja.

Odpowiedz

mogli sprobowac go przywrócić skoro prawie sie nie narobił i miał paliwo

Odpowiedz

Podczas separacji ładunku, satelita zawsze oddala się dość szybko czy jest odstrzeliwany, wypychany za pomocą jakiejś sprężyny czy jak to jest realizowane?

Odpowiedz

To nie jest jedynie kwestia paliwa. Potrzeba też osłony termicznej, aby drugi stopień nie spalił się w atmosferze podczas powrotu i opracowanie jakiegoś sposobu na lądowanie.

Odpowiedz

Są różne sposoby wypuszczania satelitów – sprężyny, małe ładunki wybuchowe, siłowniki elektryczne.

Odpowiedz

wiem wiem, co nie zmienia faktu, że na tego typu misje mogli by po prostu robić drugi stopień z osłoną.

Odpowiedz

Z odczytu telemetrii wynika że sepaarcja nastąpiła na ok 90 km, wyłączenie silników na 85 km. Widocznie do podawanych przez Muska 247 km pierwszy człon wzniósł się bezwładnościowo

Odpowiedz

15 udanych lądowań, brawo! To oznacza, że mają już co najmniej 10 (a według mnie 13) raz użytych boosterów oraz 2 użyte 2 razy. Ciekawy jestem, kiedy użyją po raz 3-ci pierwszy stopień.

Odpowiedz

to dopiero w Blok 4. Teraz jest blok 3 max 2 loty jednego boostera

Odpowiedz

Prześlij komentarz